Członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ wyrażają zaniepokojenie izraelskimi działaniami zaostrzającymi konflikt na Bliskim Wschodzie

Podczas środowego posiedzenia Rada Bezpieczeństwa ONZ podniosła alarm w związku z eskalacją przemocy na Bliskim Wschodzie, wzywając do wzmożenia wysiłków dyplomatycznych w celu zapobieżenia wymknięciu się konfliktu spod kontroli. Niedawne zabójstwa dwóch prominentnych przywódców bojowników – przywódcy Hamasu Ismaila Haniyeha w Teheranie i najwyższego dowódcy wojskowego Hezbollahu w Bejrucie – znacznie zwiększyły napięcie, obawiając się, że konflikt w Strefie Gazy może wywołać szerszą wojnę regionalną.

Zabójstwo Ismaila Haniyeha w stolicy Iranu, przypisywane siłom izraelskim, spotkało się z natychmiastowym oburzeniem na Bliskim Wschodzie i groźbami odwetu na Izraelu. Incydent ten miał miejsce wkrótce po tym, jak Izrael zaatakował i zabił wysokiego rangą dowódcę wojskowego Hezbollahu w Bejrucie, po śmiertelnym ataku rakietowym na okupowane przez Izrael Wzgórza Golan. Działania te wywołały powszechne potępienie i jeszcze bardziej zdestabilizowały region.

Chiny, Rosja, Algieria i kilka innych krajów potępiło zabicie Haniyeha, a ambasador Iranu w ONZ nazwał to aktem terroryzmu. Kraje te wyraziły zaniepokojenie agresywnymi działaniami Izraela, które ich zdaniem popychają region na skraj wojny na pełną skalę. Fu Cong, ambasador Chin przy ONZ, podkreślił, że brak zawieszenia broni w Strefie Gazy pogarsza sytuację, wzywając wpływowe kraje do zintensyfikowania wysiłków na rzecz zakończenia przemocy.

Ambasador Wielkiej Brytanii przy ONZ Barbara Woodward powtórzyła wezwanie do zawieszenia broni, wzywając zarówno Izrael, jak i Hamas do powrotu do negocjacji pokojowych mających na celu ustanowienie rozwiązania dwupaństwowego. Jednak Stany Zjednoczone i ich sojusznicy, opowiadając się za spokojem, wytykali palcami Iran, oskarżając go o wspieranie destabilizujących aktorów w regionie. Stanowisko to odzwierciedla głęboko zakorzenione podziały w Radzie Bezpieczeństwa dotyczące przyczyn konfliktu i drogi do pokoju.

Ambasador Iranu przy ONZ, Amir Saeid Iravani, bronił stanowiska swojego kraju, stwierdzając, że Teheran wykazał się maksymalną powściągliwością w obliczu prowokacji. Wezwał Radę Bezpieczeństwa do potępienia działań Izraela i nałożenia sankcji, określając izraelskie ataki jako nieuzasadnioną agresję, która jeszcze bardziej zaognia konflikt.

Zastępca przedstawiciela Izraela przy ONZ, Jonathan Miller, odpowiedział domagając się międzynarodowego potępienia Iranu za rzekome wspieranie terroryzmu, podkreślając, że Izrael będzie nadal bronił się przed wszelkimi zagrożeniami. Wezwał światową społeczność do stanięcia po stronie Izraela przeciwko temu, co określił jako niebezpieczny wpływ Iranu w regionie.

W miarę narastania napięć, Rada Bezpieczeństwa staje przed kluczowym testem swojej zdolności do wspierania dialogu i zapobiegania dalszej eskalacji w regionie, który już od dziesięcioleci naznaczony jest konfliktami i cierpieniem. Pilne apele o dyplomację podkreślają uznanie przez społeczność międzynarodową, że bez wspólnych wysiłków na rzecz rozwiązania podstawowych kwestii, Bliski Wschód może pogrążyć się w jeszcze bardziej wyniszczającej wojnie.

Share this article
Shareable URL
Prev Post

Waszyngton przygotowuje się do ważnej debaty na temat polityki podatkowej

Next Post

Włochy otwierają pierwszy ośrodek dla migrantów w Albanii wśród kontrowersji

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Read next