Węgry zadeklarowały zamiar sprzeciwienia się rezolucji ONZ upamiętniającej ludobójstwo bośniackich muzułmanów w Srebrenicy w 1995 r., zgodnie z oświadczeniami ministra spraw zagranicznych tego kraju w środę. Péter Szijjártó, goszczący przywódcę bośniackich Serbów Milorada Dodika w Budapeszcie, oskarżył ONZ i wysokiego przedstawiciela Bośni i Hercegowiny o działania, które mogą zdestabilizować region.
Szijjártó wyraził sprzeciw Węgier wobec planowanej rezolucji ONZ, nazywając to wydarzenie „tragedią w Srebrenicy”, powołując się na obawy, że może ono niesprawiedliwie stygmatyzować naród serbski. Podkreślił potrzebę deeskalacji napięć w Bośni i Hercegowinie przez podmioty międzynarodowe i powstrzymania się od ingerowania w jej sprawy wewnętrzne.
Rezolucja ONZ, zaproponowana przez Niemcy i Rwandę i poparta przez bośniackich polityków i kilka krajów europejskich, ma na celu wyznaczenie 11 lipca jako „Międzynarodowy Dzień refleksji i upamiętnienia Ludobójstwa w Srebrenicy w 1995 roku.”Stoi jednak w obliczu silnego sprzeciwu ze strony bośniackich Serbów i Serbii, wspieranych przez Rosję i Chiny, którzy twierdzą, że może niesprawiedliwie nazwać naród serbski ludobójstwem.
Międzynarodowe sądy w Hadze sklasyfikowały wydarzenia w Srebrenicy jako ludobójstwo, a przywódcy bośniackich Serbów zostali skazani za ludobójstwo przez sędziów ONZ. Jednak Dodik, przywódca separatystów bośniackich Serbów, zaprzecza etykiecie ludobójstwa i został ukarany za działania podważające wysiłki pokojowe.
Dodik powtórzył obawy Węgier dotyczące potencjału rezolucji do destabilizacji Bośni i Hercegowiny, dziękując Szijjártó za sprzeciw.
W odpowiedzi na stanowisko Węgier Emir Suljagić, szef Centrum Pamięci w Srebrenicy, skrytykował to stanowisko jako niepokojące i oskarżył węgierskiego premiera Viktora Orbána o dostosowanie kraju do sił zaprzeczenia i rewizjonizmu. Suljagić argumentował, że odmowa Węgier uznania ludobójstwa stanowi niebezpieczny precedens ignorowania prawd historycznych dla wygody politycznej.