Zniszczenia w Strefie Gazy po ataku Hamasu z 7 października zwróciły uwagę na ekstremalną reakcję izraelskiego wojska. Reakcja ta jest jednak zakorzeniona w kilkudziesięcioletniej historii izraelskiej okupacji terytoriów palestyńskich, która wpłynęła na zachowanie i sposób myślenia izraelskich żołnierzy.
Przez lata rola izraelskiego wojska w rządzeniu Palestyńczykami pod okupacją sprzyjała lekceważeniu życia Palestyńczyków. Ta mentalność, widoczna w działaniach i retoryce dowódców wojskowych, jest istotnym czynnikiem w obecnym konflikcie. Izrael kontroluje ludność pozbawioną podstawowych praw człowieka i ochrony prawnej poprzez ciągły przymus i zastraszanie. To utrwaliło przekonanie w Izraelskich Siłach Obronnych (IDF) i izraelskiej polityce, że jedyną odpowiedzią na palestyński opór jest zwiększona, często masowa, siła.
Perspektywę tę wspierają zeznania zebrane przez Breaking the Silence, organizację założoną w 2004 roku przez izraelskich weteranów w celu ujawnienia realiów okupacji wojskowej. Relacje te podkreślają użycie strachu i arbitralnej siły w utrzymaniu kontroli nad palestyńskimi cywilami. Żołnierze donoszą o stopniowej erozji zasad moralnych, niegdyś uważanych za fundamentalne dla charakteru IDF, w miarę dostosowywania się do wymogów okupacji.
Osobiste doświadczenia, takie jak napady na domy i wykorzystywanie własności cywilnej do celów wojskowych, ilustrują dehumanizację Palestyńczyków. Żołnierze przestają brać pod uwagę uczucia i prawa ludzi, których kontrolują, co prowadzi do działań, które lekceważą podstawową ludzką godność.
Atak Hamasu z 7 października, w wyniku którego zginęło 1200 osób, a 240 innych zostało porwanych, doprowadził do poważnych reperkusji dla Palestyńczyków. Według Organizacji Narodów Zjednoczonych zginęło ponad 35 000 Palestyńczyków, 1,7 miliona zostało przesiedlonych, a 1,1 miliona stoi w obliczu katastrofalnego braku bezpieczeństwa żywnościowego.
Postępowanie IDF w Strefie Gazy odzwierciedla szerszy wzorzec moralnego pogorszenia, w którym określenie między bojownikami a cywilami staje się coraz bardziej rozmyte. Historyczne operacje wojskowe, takie jak Operacja Płynny Ołów i Operacja Ochronna Krawędź, pokazują ten trend. Na przykład atakowanie posterunków policji w Strefie Gazy i szerokie klasyfikowanie osób jako wrogich bojowników na podstawie minimalnych dowodów doprowadziło do wysokich ofiar wśród ludności cywilnej.
Obecna wojna nasiliła te kwestie, wraz z doniesieniami o masowych atakach i wykorzystaniu zaawansowanych technologii, takich jak sztuczna inteligencja, do identyfikacji potencjalnych zagrożeń. Zwiększyło to liczbę celów i przyspieszyło proces podejmowania decyzji, często kosztem życia cywilów.
Wojsko, które kontroluje cywilów za pomocą siły przez dłuższy czas, nieuchronnie traci swój etyczny kierunek, podobnie jak społeczeństwo, które je wspiera. Wydarzenia z 7 października pogłębiły ten spadek, powodując znaczną śmierć i zniszczenia w Strefie Gazy. Wpływ tych działań będzie rezonował przez pokolenia, wymagając głębokiego moralnego rozrachunku zarówno dla Palestyńczyków, jak i Izraelczyków.