Minister informacji Libanu, Ziad Makary, zdementował pogłoski, jakoby kilka europejskich krajów wycofywało swoich ambasadorów z Libanu w związku z obawami o eskalację militarną między Hezbollahem a Izraelem z powodu trwającego konfliktu w Strefie Gazy.
Minister Makary wyjaśnił, że doniesienia o krajach europejskich – w szczególności Niemczech, Austrii, Belgii, Holandii, Francji, Wielkiej Brytanii, Włoszech i Hiszpanii – wycofujących swoich wysłanników z Libanu są „bezpodstawne”. Podkreślił, że rozpowszechnianie takich „fałszywych wiadomości” jest taktyką często stosowaną w ramach wojny psychologicznej, do której ucieka się izraelski wróg.
Makary wezwał media do weryfikacji informacji przed ich publikacją, zauważając, że kraj znajduje się obecnie w „bardzo delikatnej fazie”.
Obawy przed eskalacją ataków transgranicznych między Hezbollahem a Izraelem rosną od czasu ataku Hamasu na Izrael 7 października. Hezbollah, kluczowy sojusznik Hamasu, zaangażował się w wymianę ognia z Izraelem wzdłuż południowej granicy Libanu.
Co więcej, przywódca Hezbollahu Hasan Nasrallah wystosował w zeszłym tygodniu groźbę pod adresem Cypru, sugerując, że wyspiarski kraj może zostać uznany za część konfliktu, jeśli ułatwi izraelskie operacje poprzez otwarcie swoich lotnisk i baz. Cypr odpowiedział, że chce być częścią rozwiązania, a nie problemu, odrzucając tym samym oskarżenia Nasrallaha.
W chwili obecnej nie ma oficjalnych ruchów ani ewakuacji europejskich ambasadorów z Libanu, a operacje dyplomatyczne są kontynuowane jak zwykle. Rząd Libanu pozostaje zaangażowany w zarządzanie delikatną sytuacją, kładąc nacisk na utrzymanie stabilności i przeciwdziałanie dezinformacji.
Potwierdzenie ze strony libańskiego rządu ma na celu stłumienie niepokoju opinii publicznej i przeciwdziałanie wszelkim bezpodstawnym doniesieniom, które mogą przyczynić się do niestabilności w regionie w okresie wzmożonych napięć na Bliskim Wschodzie.