Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości (MTS) orzekł w piątek, że izraelska okupacja Zachodniego Brzegu Jordanu i Wschodniej Jerozolimy narusza prawo międzynarodowe. To pierwszy raz, kiedy najwyższy sąd na świecie wyraźnie odniósł się do tej kwestii, która od dawna jest przedmiotem debaty i licznych rezolucji w ONZ.
Opinia doradcza MTS, choć nie jest prawnie wiążąca, ma znaczący autorytet i może wpłynąć na opinię międzynarodową. „Izraelskie osiedla na Zachodnim Brzegu Jordanu i we Wschodniej Jerozolimie oraz związany z nimi reżim zostały ustanowione i są utrzymywane z naruszeniem prawa międzynarodowego” – stwierdził przewodniczący MTS Nawaf Salam podczas ogłoszenia w Pałacu Pokoju w Hadze.
Opinia Trybunału przyciągnęła większą uwagę ze względu na trwający konflikt w Strefie Gazy, który rozpoczął się ponad dziewięć miesięcy temu, oraz oddzielną sprawę o ludobójstwo wszczętą przez Republikę Południowej Afryki przeciwko Izraelowi w związku z jego działaniami wojennymi. Na początku tego roku sąd nakazał Izraelowi powstrzymanie ataków w Strefie Gazy i wstrzymanie operacji wojskowych w Rafah, mieście w południowej Gazie.
W 2022 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ zwróciło się do MTS o opinię w sprawie prawnych implikacji przedłużającej się okupacji, osadnictwa i aneksji przez Izrael terytoriów zajętych podczas wojny na Bliskim Wschodzie w 1967 r., w tym Zachodniego Brzegu, Strefy Gazy i Wschodniej Jerozolimy.
Izrael uważa Zachodni Brzeg za terytorium sporne, którego przyszły status ma zostać ustalony w drodze negocjacji. W ciągu ostatnich dziesięcioleci Izrael zezwolił setkom tysięcy Żydów na osiedlanie się na tych obszarach. Chociaż Izrael zaanektował Wschodnią Jerozolimę, ruch ten nie spotkał się z szerokim międzynarodowym uznaniem. Ponadto Izrael wycofał się ze Strefy Gazy w 2005 roku, ale wraz z Egiptem nałożył blokadę na to terytorium na ostatnie 17 lat po przejęciu władzy przez Hamas w 2007 roku.
MTS przeprowadził przesłuchania w lutym w Pałacu Pokoju, w których Izrael nie uczestniczył, ale złożył oświadczenie kwestionujące legalność postępowania jako stronniczego. Podczas przesłuchań minister spraw zagranicznych Autonomii Palestyńskiej Riyad al-Maliki zeznał, że Izrael przez dziesięciolecia dyskryminował Palestyńczyków, zmuszając ich do wyboru między „wysiedleniem, podporządkowaniem lub śmiercią”.
W przesłuchaniach wzięli udział przedstawiciele ponad 50 krajów, co jest niezwykle dużą liczbą jak na MTS. Większość z nich poparła stanowisko Palestyny, choć niektórzy, w tym przedstawiciele Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Węgier, stanęli po stronie Izraela. Urzędnik Departamentu Stanu USA bronił polityki Izraela wobec Palestyńczyków, powołując się na „bardzo realne potrzeby bezpieczeństwa”.
Istotnym aspektem sprawy była polityka osadnicza Izraela na Zachodnim Brzegu i we Wschodniej Jerozolimie oraz tolerowanie przez rząd brutalnego nabywania ziemi przez żydowskich osadników. Każdy izraelski rząd wspierał pewien poziom budownictwa na tych terytoriach, ale obecna administracja Netanjahu rozszerzyła program, ogłaszając plany budowy tysięcy nowych jednostek mieszkalnych. Od 1967 roku na Zachodnim Brzegu osiedliło się ponad 400 000 Izraelczyków.