Mieszkańcy Liverpoolu jednoczą się przeciwko nienawiści wśród rosnących napięć

W wielokulturowej dzielnicy Edge Hill w południowo-wschodnim Liverpoolu mieszkańcy spędzili środę przygotowując się na potencjalne niepokoje. Wraz z falą antyimigranckiej przemocy, która przetoczyła się przez kraj po śmiertelnym pchnięciu nożem w pobliskim Southport – fałszywie przypisywanym migrantowi – społeczność przygotowała się na najgorsze.

Rodzice wcześnie odebrali swoje dzieci z przedszkola, właściciele sklepów zamknęli swoje witryny, a mieszkańcy zaciągnęli zasłony, gdy zbliżała się noc. Jednak zamiast obawiać się przemocy, wieczór przekształcił się w spotkanie solidarności, a miejscowi zebrali się przeciwko rasizmowi i nastrojom antyimigranckim, które podsycały zamieszki w Wielkiej Brytanii w ciągu ostatniego tygodnia.

Liverpool, miasto znane ze swojej wielokulturowej tkanki i dumy z klasy robotniczej, było szczególnie zagrożone po tym, jak w sieci pojawiła się lista potencjalnych celów skrajnie prawicowych protestów. Lista ta obejmowała lokalną organizację charytatywną Asylum Link Merseyside, która wspiera osoby ubiegające się o azyl. W odpowiedzi sąsiedzi zmobilizowali się, aby chronić swoją społeczność, a wiadomości szybko się rozprzestrzeniały, aby przeciwdziałać wszelkim możliwym demonstracjom rasistowskim. Lokalne związki zawodowe, przywódcy meczetów i krajowa grupa „Stand Up to Racism” również zachęcali ludzi do zajęcia stanowiska.

Podczas gdy helikoptery unosiły się nad głowami, a policja na koniach patrolowała ulice, mieszkańcy gromadzili się spokojnie. Wolontariusze rozdawali przekąski i wodę, zorganizowali punkt pierwszej pomocy i puszczali przez megafon pieśni pokoju. Znaki z napisami „Nie w naszym mieście” i „Zamienimy rasistów na uchodźców” były wyeksponowane w widocznym miejscu.

Ewan Roberts, kierownik Asylum Link Merseyside, był poruszony zróżnicowaną frekwencją. „Wszystkim przyświecała jedna rzecz: nie pozwolić, by nienawiść zdobyła przyczółek” – powiedział. Pomimo obaw o przemoc, skrajnie prawicowi protestujący nie pojawili się, a wieczór pozostał spokojny.

Ten pokaz jedności nie ograniczał się do Liverpoolu; podobne demonstracje miały miejsce w całej Anglii, gdy społeczności wyrażały swój sprzeciw wobec niedawnej przemocy. W Liverpoolu mieszkańcy byli szczególnie oburzeni faktem, że przemoc została wywołana przez fałszywe plotki dotyczące tragicznego incydentu z pchnięciem nożem. Podejrzany, urodzony w Walii nastolatek o rwandyjskim pochodzeniu, nie był migrantem, jak twierdzili niektórzy agitatorzy internetowi.

Solidarność okazana w środę wieczorem podkreśliła silne poczucie wspólnoty w mieście. Mieszkańcy ze wszystkich środowisk, od członków meczetów po studentów uniwersytetów, stanęli razem, aby odrzucić nienawiść i potwierdzić wielokulturową tożsamość miasta. Jak ujął to jeden z uczestników, Matty Delaney: „Mamy więcej wspólnego z hinduską pielęgniarką, z czarnoskórym murarzem niż z Elonem Muskiem, Nigelem Faragesem, Tommym Robinsonem – wszystkimi tymi ludźmi, którzy podsycają przemoc”.

Do czwartkowego poranka w Edge Hill wznowiono normalne życie, ale wpływ zgromadzenia z poprzedniej nocy wciąż się utrzymywał. Pracownicy Asylum Link Merseyside zaczęli planować kolejne kroki, wdzięczni za wsparcie, ale zachowując ostrożność co do przyszłości. Jak zauważył Roberts, zamieszki miały na celu podważenie zaufania między społecznością a nowo przybyłymi, ale silny pokaz solidarności potwierdził zaangażowanie społeczności w jedność.

Na razie organizacja charytatywna planuje podziękować społeczności, zachowując tablice ochronne na oknach, na wypadek ponownego wzrostu napięć.

Share this article
Shareable URL
Prev Post

Chiński wysłannik i przywódca myanmarskiej junty omawiają starcia graniczne wśród ofensywy etnicznych rebeliantów

Next Post

Ponowny nacisk na zawieszenie broni w Strefie Gazy: Krytyczny krok w kierunku palestyńskiej sprawiedliwości

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Read next