Premier Francji Elisabeth Borne zadała w środę znaczący cios rządowi prezydenta Emmanuela Macrona, przyznając, że część opracowanego przez tę administrację projektu ustawy imigracyjnej jest niezgodna z konstytucją. Przyznanie to następuje po napiętym głosowaniu w Zgromadzeniu Narodowym, gdzie sztandarowa ustawa imigracyjna Macrona, znacznie zaostrzona, aby zapewnić poparcie konserwatywnej partii Les Républicains, została ledwie przyjęta. Kontrowersyjne ustawodawstwo nie tylko nadwyrężyło koalicję Macrona, ale także wywołało oskarżenia o centrowe ustępstwa na rzecz ksenofobii dzięki wsparciu skrajnie prawicowego Zgromadzenia Narodowego.
W wywiadzie dla radia France Inter premier Borne potwierdził, że niektóre elementy ustawy imigracyjnej są rzeczywiście niezgodne z konstytucją. Przyznała, że ma wątpliwości co do konkretnych działań, o których poinformowano konserwatywnych partnerów w trakcie negocjacji. Przyznanie to jest zgodne z kłopotliwym wzorcem wysyłania przez rząd Macrona mieszanych komunikatów na temat ustawodawstwa, a urzędnicy wychwalają jego sukces, jednocześnie potępiając jego części jako potencjalne naruszenie konstytucji.
Rzecznik rządu Olivier Véran ujawnił, że sam prezydent Macron skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w celu oceny jej zgodności z konstytucją. Niezależnie od decyzji sądu przyjęcie ustawy uwypukliło wyraźne podziały w centrowej koalicji Macrona, podając w wątpliwość zdolność prezydenta do skutecznego sprawowania rządów od czasu niepowodzenia w ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych. Zgromadzenie Narodowe zatwierdziło projekt ustawy niewielkim marginesem, ale prawie jedna czwarta członków koalicji Macrona wstrzymała się od głosu lub głosowała przeciw.
Konsekwencje zatwierdzenia projektu ustawy są widoczne w rezygnacji ministra zdrowia Auréliena Rousseau, byłego socjalisty, niecałe 24 godziny po głosowaniu. Rousseau, wyrażając swoją niezdolność do uzasadnienia projektu ustawy, złożył rezygnację. Macron stoi obecnie przed presją, aby pogodzić swoją partię renesansu, szczególnie z lewicowymi parlamentarzystami, którzy sprzeciwiali się legislacji. Wyraźne są wewnętrzne konflikty, a także obawy o przywództwo Macrona i jego zdolność do utrzymania spójności w koalicji.
Podczas gdy Macron zmaga się z wewnętrznymi wyzwaniami, przywódczyni skrajnej prawicy Marine Le Pen wykorzystała okazję, by wykorzystać trudności prezydenta. Le Pen twierdzi, że Zgromadzenie Narodowe odniosło „ideologiczne zwycięstwo” nad zaostrzonym ustawodawstwem imigracyjnym, co jeszcze bardziej komplikuje krajobraz polityczny Macrona.
Przyznanie przez premier Elisabeth Borne niekonstytucyjności ustawy imigracyjnej zaostrzyło kryzys imigracyjny, przed którym stoi prezydent Emmanuel Macron. Konsekwencje kontrowersyjnego ustawodawstwa obnażyły podziały w koalicji Macrona, rodząc pytania o jego przywództwo i jedność jego partii centrowej. Ponieważ Macron stara się naprawić stosunki z członkami o odmiennych poglądach i zaradzić wewnętrznym konfliktom, konsekwencje tej klęski imigracyjnej mogą mieć trwały wpływ na jego zdolność do skutecznego rządzenia i utrzymywania stabilności politycznej we Francji.