Późnym wieczorem w czwartek grupa działaczy antywojennych zebrała się na Times Square w Nowym Jorku i przed Białym Domem w Waszyngtonie, aby wyrazić swój sprzeciw wobec niedawnych nalotów USA i Wielkiej Brytanii na obiekty wojskowe Houthi w Jemenie. Demonstranci wyrazili obawy, że takie działania wojskowe mogą eskalować napięcie i rozszerzyć konflikt w Gazie, zwracając uwagę na związek pomiędzy strajkami a bieżącą sytuacją w rządzonej przez Hamas Strefie Gazy.
Protesty zostały wywołane wspólną reakcją wojskową Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii na niedawne ataki Houthi na statki na Morzu Czerwonym. Huti twierdzą, że te działania są wyrazem solidarności z Palestyńczykami stojącymi w obliczu izraelskiego oblężenia w Gazie. Naloty wymierzone w cele wojskowe Houthi zwiększyły obawy przed rozszerzeniem konfliktu w regionie. Aktywiści na Times Square i w pobliżu Białego Domu jasno wyrazili swój sprzeciw poprzez skandowanie i transparenty, podkreślające takie hasła, jak „ręce precz od Bliskiego Wschodu”, „ręce precz od Jemenu” i „ręce precz od Gazy”.
Protestujący na Times Square i przed Białym Domem zwracali uwagę na potencjalne konsekwencje strajków, wyrażając obawy, że działania wojskowe w Jemenie mogą doprowadzić do eskalacji i tak już napiętej sytuacji w Gazie. Choć USA i ich sojusznicy we wspólnym oświadczeniu zapewnili, że nie mają zamiaru eskalować napięć, działacze antywojenni obawiają się, że poszerzanie wpływu na konflikt w Gazie może zaostrzyć kryzys humanitarny w regionie.
Strajki w Jemenie były odpowiedzią na ataki Houthi na statki handlowe na Morzu Czerwonym z wykorzystaniem dronów i rakiet. Wspierani przez Iran rebelianci Houthi, którzy kontrolują znaczną część Jemenu, przerwali szlaki morskie, zmuszając statki do zmiany kursu i obrania dłuższych tras. Regionalne konsekwencje tych działań zwiększyły napięcia i przyczyniły się do szerszych obaw wyrażanych przez działaczy antywojennych w Stanach Zjednoczonych.
Czwartkowe protesty zorganizowały różne ugrupowania, w tym organizacja koalicyjna ANSWER (Act Now to Stop War and End Racism). ANSWER uważa strajki w Jemenie za „poważną eskalację”, która może potencjalnie doprowadzić do szerszej wojny regionalnej. Grupa wykorzystywała platformy mediów społecznościowych, w tym X, do komunikowania swoich poglądów i gromadzenia poparcia dla demonstracji antywojennych. Sprzeciw wobec działań wojskowych w Jemenie odzwierciedla szerszy sentyment przeciwko polityce interwencjonistycznej i potencjalnym reperkusjom dla stabilności regionalnej.
Konflikt w Gazie, zapoczątkowany atakiem palestyńskiej grupy islamistycznej Hamas na Izrael 7 października, wywołał powszechne protesty w całych Stanach Zjednoczonych. Aby wyrazić sprzeciw wobec trwającego konfliktu, zorganizowano demonstracje w pobliżu lotnisk, mostów w Nowym Jorku i Los Angeles, czuwania przed Białym Domem i marsze w Waszyngtonie w pobliżu Kapitolu. Protesty podkreślają duże zaniepokojenie i zaangażowanie społeczne w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie.
Antywojenne protesty na Times Square i przed Białym Domem stanowią zbiorowy wyraz zaniepokojenia i sprzeciwu wobec niedawnych nalotów USA i Wielkiej Brytanii w Jemenie. Aktywiści obawiają się potencjalnego rozszerzenia konfliktu i jego wpływu na i tak już napiętą sytuację w Gazie. W miarę kontynuowania demonstracji w całych Stanach Zjednoczonych społeczeństwo aktywnie angażuje się w dyskusje na temat decyzji w zakresie polityki zagranicznej i ich konsekwencji dla stabilności regionalnej. Protesty przypominają o złożonym i wzajemnie powiązanym charakterze konfliktów na Bliskim Wschodzie oraz globalnej reakcji na nie.