Korea Południowa przygotowuje się do zorganizowania w przyszłym tygodniu trzeciej edycji Szczytu na rzecz Demokracji w ramach inicjatywy pod przewodnictwem USA, mającej na celu sprostanie globalnym wyzwaniom związanym z upadkiem demokracji oraz erozją podstawowych praw i wolności.
Chociaż Seul nie ujawnił konkretnych szczegółów dotyczących uczestniczących krajów, potwierdzono, że sekretarz stanu USA Antony Blinken poprowadzi delegację na szczyt.
Kelly Razzouk, starsza dyrektor Rady Bezpieczeństwa Narodowego ds. demokracji i praw człowieka, podkreśliła znaczenie tego wydarzenia, zwłaszcza biorąc pod uwagę trwającą na całym świecie serię wyborów. „Jesteśmy w punkcie zwrotnym” – stwierdził Razzouk.
Oczekuje się, że szczyt skupi się na cyfrowych zagrożeniach dla demokracji, w tym na kwestiach takich jak dezinformacja, sztuczna inteligencja i głębokie podróbki. Kweon Ki-hwan, wiceminister spraw zagranicznych Korei Południowej, podkreślił zamiar zaprezentowania odpowiedzialnego wykorzystania nowych technologii na rzecz wzmacniania demokracji, jednocześnie zabiegając o współpracę międzynarodową w tym zakresie.
Ponadto Stany Zjednoczone planują zwołać sesję dotyczącą niewłaściwego wykorzystania komercyjnego oprogramowania szpiegującego, a Razzouk podkreśli jego szkodliwy wpływ na wolność słowa na całym świecie.
Korea Południowa, która wcześniej była współgospodarzem szczytu wraz z czterema innymi krajami, chce zaangażować młodzież i przedstawić inicjatywy wspierające wyzwania stojące przed młodszym pokoleniem.
Chociaż w przeszłości szczyt spotkał się z różnym przyjęciem, pojawiły się obawy dotyczące praw i wolności demokratycznych w samej Korei Południowej. Kwestie takie jak prawa kobiet, prawa LGBTQ i wolność prasy zostały poddane analizie, szczególnie w świetle ostatnich działań rządu.
Yoon Chang-hyun, szefowa Krajowego Związku Pracowników Mediów, wyraziła zaniepokojenie tym, co postrzegają jako ataki rządu na różnorodność mediów i tradycje demokratyczne.
Chociaż Instytut Odmian Demokracji (V-Dem) podkreślił obawy związane z regresją demokracji w Korei Południowej, Philip Turner, były ambasador Nowej Zelandii w Korei, zauważył, że ostatnie wybory pozostały wolne. Przestrzegł jednak przed samozadowoleniem, szczególnie w odniesieniu do dyskryminacji ze względu na płeć i praw osób LGBTQ.
Turner postrzega szczyt jako okazję dla organizacji pozarządowych i grup wsparcia do postawienia istotnych pytań i pociągnięcia władz do odpowiedzialności.
Na zakończenie Kweon ponownie podkreślił zaangażowanie Korei Południowej w szczyt, podkreślając aspiracje narodu do przyczynienia się do globalnej wolności, pokoju i dobrobytu.