Harvey Weinstein, były hollywoodzki producent, którego wyrok skazujący za przestępstwa na tle seksualnym z 2020 r. został w zeszłym tygodniu unieważniony przez Sąd Apelacyjny w Nowym Jorku, ma stawić się przed Sądem Najwyższym Manhattanu w środę. To przesłuchanie stanowi znaczący moment, który może potencjalnie doprowadzić do rozpoczęcia nowego procesu w sprawie zarzutów o przestępstwa na tle seksualnym w Nowym Jorku.
Biuro prokuratora okręgowego na Manhattanie wyraziło chęć ponownego rozpatrzenia sprawy, sygnalizując determinację w dochodzeniu sprawiedliwości w tej sprawie.
Zeszłotygodniowa decyzja Sądu Apelacyjnego w Nowym Jorku, która uchyliła wcześniejszy wyrok skazujący Weinsteina, spotkała się z szokiem i rozczarowaniem wielu kobiet, które odważnie wypowiadały się przeciwko niemu, przyczyniając się do ruchu #MeToo.
Orzeczenie sądu opierało się na przyznaniu się do błędów popełnionych przez sędziego pierwszej instancji przy dopuszczeniu niektórych świadków do składania zeznań. Świadkowie ci oskarżyli Weinsteina o napaść na tle seksualnym, ale ich zarzuty nie były bezpośrednio związane z zarzutami, jakie postawiono mu podczas procesu.
Weinstein, który odsiadywał 23 lata więzienia w więzieniu na północy stanu Nowy Jork, został w zeszły piątek przeniesiony do kompleksu więziennego na Rikers Island w oczekiwaniu na dalsze postępowanie sądowe. Oprócz sprawy w Nowym Jorku czeka go osobna batalia prawna w Kalifornii, gdzie w 2022 r. został skazany za zgwałcenie włoskiej aktorki w 2013 r. Zespół prawny Weinsteina zamierza jeszcze w tym miesiącu odwołać się od tego orzeczenia.