Kampania Bidena wykorzystała niedawne ogłoszenie administracji Bidena dotyczące Federalnej polityki marihuany, wykorzystując ją jako okazję do krytyki stanowiska byłego prezydenta Trumpa w tej sprawie.
Prezydent Biden zapowiedział decyzję administracji o zainicjowaniu procesu przeklasyfikowania marihuany z wykazu I do substancji wykazu III jako „monumentalnej” zmiany w Polityce. Ten ruch zyskał uznanie kampanii Bidena, a rzecznik James Singer twierdzi, że odzwierciedla zaangażowanie Bidena w wypełnianie obietnic i rozwijanie polityki, która stawia na pierwszym miejscu bezpieczeństwo narodu amerykańskiego.
Singer uderzył w administrację Trumpa, oskarżając go o to, że nie podjął znaczących działań w sprawie polityki marihuany podczas swojej kadencji. Podkreślił, że inicjatywa Bidena ostro kontrastuje z tym, co scharakteryzował jako bezczynność Trumpa i brak skutecznego rozwiązania problemu.
Przez całą swoją prezydenturę stanowisko Trumpa w sprawie polityki marihuany pozostawało nieco niejednoznaczne. Chociaż wyraził wolę pozostawienia sprawy poszczególnym stanom, wyraził również zastrzeżenia do niektórych inicjatyw związanych z głosowaniem, powołując się na obawy dotyczące ich potencjalnych partyzanckich implikacji. Jednak Trump podpisał ustawę rolną z 2018 r., która zalegalizowała konopie i przeznaczyła środki na wprowadzenie powiązanych reform.
Proponowana przeklasyfikacja marihuany zostanie poddana 60-dniowemu okresowi komentowania w Rejestrze Federalnym, a następnie przeglądowi przez sędziego prawa administracyjnego DEA i ostatecznej decyzji Departamentu Sprawiedliwości. Chociaż przeklasyfikowanie nie zalegalizowałoby od razu rekreacyjnego używania marihuany, może rezonować z młodymi wyborcami, demografią, w której ostatnie sondaże sugerują, że Biden może stawić czoła wyzwaniom w nadchodzących wyborach.
Opinia publiczna na temat polityki marihuany pozostaje podzielona, a sondaże wskazują na różny stopień poparcia w różnych afiliacjach politycznych. Chociaż rośnie poparcie dla złagodzenia ograniczeń, szczególnie wśród młodszych i bardziej liberalnych grup demograficznych, konserwatywni Republikanie są bardziej ostrożni w podejściu do legalizacji.
Nacisk kampanii Bidena na zmianę polityki administracji dotyczącej marihuany podkreśla znaczenie tego problemu we współczesnym dyskursie politycznym i jego potencjalny wpływ na dynamikę wyborów.