Wybitny strateg Demokratów James Carville po raz kolejny wyraził swoje obawy dotyczące perspektyw reelekcji prezydenta Bidena. Podczas wywiadu z Jen Psaki z MSNBC w poniedziałek Carville podkreślił, że kwestia wieku Bidena „dusi” jego kampanię.
Carville wezwał Bidena do odsunięcia swojej strategii kampanii od narzekania na relacje w mediach i niekorzystne sondaże. Zamiast tego zalecił Bidenowi skoncentrowanie się na rozwiązywaniu krytycznych kwestii, takich jak orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie aborcji, wysokie koszty narkotyków i płaca minimalna.
Carville, który odegrał znaczącą rolę w kampaniach prezydenckich Billa Clintona, od miesięcy ostrzega, że Koalicja Demokratyczna traci poparcie kluczowych grup wyborczych, szczególnie młodszych wyborców kolorowych. W kwietniu podkreślił alarmujący spadek poparcia wśród młodszych wyborców czarnych i latynoskich, zwłaszcza mężczyzn, stwierdzając: „nie tracimy ich, oni odchodzą tłumnie.”
Carville zwrócił uwagę, że młodzi czarni mężczyźni są coraz bardziej odłączani od Partii Demokratycznej. Zasugerował również, że skupienie się partii na „wokeness” może przyczyniać się do tych strat, ponieważ wyraził zaniepokojenie nadmierną ostrożnością i zmieniającymi się normami społecznymi.
W rozmowie z The New York Times’ Maureen Dowd, Carville skrytykował przesłanie i postawę kulturową Partii Demokratycznej, argumentując, że zraża ona potencjalnych zwolenników. Wyraził frustrację podejściem partii, które, jak uważa, nie ma kontaktu z wieloma wyborcami.
Carville wyraził również irytację młodszymi wyborcami, którzy mogą nie popierać Bidena ze względu na jego wiek. W filmie opublikowanym pod koniec kwietnia.
Na początku maja Carville opublikował kolejny film na swoim kanale YouTube, lamentując nad obecnym stanem wysiłków Partii Demokratycznej. Zauważył, że Trump wydaje się nabierać rozpędu, a dotychczas stosowane strategie nie przynoszą pozytywnych rezultatów. „Wszystko, co rzucamy, to spaghetti w ścianę i nic z tego się nie przykleja” – przyznał, wzywając do innego podejścia.
Biden i Trump zgodzili się wziąć udział w dwóch debatach, które niektórzy w mediach uważają za niezbędny wstrząs dla Bidena. Ta decyzja jest następstwem sondażu New York Times, w którym Biden podąża za Trumpem w prawie każdym kluczowym stanie. Na mniej niż sześć miesięcy do dnia wyborów sondaż wskazał, że Trump prowadzi Bidena wśród zarejestrowanych wyborców w kilku krytycznych Stanach, podkreślając żmudną bitwę, przed którą stoi Biden w zapewnieniu reelekcji.