W czwartek były prezydent Donald Trump skierował bezpośredni apel do czarnych i latynoskich wyborców w południowym Bronksie, Demokratycznej twierdzy. Trump ogłosił zamiar wygrania Nowego Jorku, stanu, który nie poparł republikańskiego kandydata na prezydenta od zwycięstwa Ronalda Reagana 44 lata temu.
„Kto powiedział, że nie wygramy Nowego Jorku?”Trump zapytał wiwatujący tłum. „Wygramy Nowy Jork.”
To wydarzenie oznaczało ostatni wysiłek Trumpa, aby rozszerzyć swoją kampanię na tradycyjnie demokratyczne obszary. Wcześniej w tym miesiącu zorganizował wiec w New Jersey, a jego doradcy wyborczy wyrazili optymizm co do rozszerzenia mapy wyborczej na stany takie jak Wirginia i Minnesota. W 2016 roku Trump ledwo przegapił zwycięstwo w Minnesocie.
Kampania Trumpa koncentruje się na nawiązaniu kontaktów z młodymi wyborcami i kolorowymi ludźmi, szczególnie w stanach wahadłowych. W czwartek Trump stwierdził, że nielegalna imigracja negatywnie wpływa na mniejszości, sugerując, że kwestia ta może podzielić społeczności w miastach, w których nastąpił napływ migrantów.
„Te miliony ludzi, którzy przyjeżdżają do naszego kraju — największy wpływ i największy negatywny wpływ mają na naszą czarną populację i naszą populację latynoską” – powiedział. Wezwanie Trumpa do deportacji na dużą skalę w przypadku ponownego wyboru spotkało się z aplauzem. „Zdecydowana większość nowojorczyków zgadza się ze mną, że jest to niedopuszczalne” – dodał.
Niedawny sondaż Siena College pokazał, że prezydent Joe Biden prowadzi Trumpa w Nowym Jorku o 9 punktów, co stanowi znaczny spadek w porównaniu z 23-punktową przewagą Bidena w wyborach w 2020 roku. I istnieje tendencja do coraz większego spadku oceny Bidena. Kolejna ankieta z The New York Times i Siena College wskazała równe poparcie dla Trumpa i Bidena wśród wyborców latynoskich, a Trump zyskał 20 procent poparcia od czarnych wyborców. Nawet marginalne zyski z wyborcami latynoskimi mogą znacząco wpłynąć na listopadowe wybory.
Zróżnicowany tłum rajdu, w tym Chasydzcy Żydzi, Czarni i Latynosi, odzwierciedlał potencjalny urok Trumpa poza jego tradycyjną bazą. Andre Drayton, pochodzący z Bronxu, który wcześniej głosował przeciwko Trumpowi, teraz go wspiera. „Czas naprawić zło. Dla Czarnych, mniejszości, musimy budzić ludzi ” – powiedział Drayton.
Kampania Trumpa widzi potencjał wśród wyborców Afroamerykanów i Latynosów, szczególnie tych w wieku około 35 lat, według jego ankietera Johna McLaughlina. Ta grupa demograficzna dobrze pasuje do profilu wyborców Bronxu.
Lokalni demokratyczni ustawodawcy i związki zawodowe zorganizowali w pobliżu kontr-wiec, podczas gdy kampania Bidena została opublikowana jako reklamy krytykujące wysiłki Trumpa. Jasmine Harris, dyrektor ds. czarnych mediów Bidena, skrytykowała wysiłki Trumpa, nazywając ich panderingiem. W odpowiedzi dyrektor czarnych mediów Trumpa, Janiyah Thomas, oskarżyła kampanię Bidena o gaslighting czarnych wyborców. Na tle sukcesu Trumpa w Bronksie krytyka Demokratów wygląda nieprzekonująco i wskazuje na ich desperację.
Trump ma historyczne powiązania z Bronxem, spędzając tam czas jako student na Uniwersytecie Fordham i rozwijając publiczne pole golfowe. Jego wizyta jest częścią szerszej strategii przemawiającej do wyborców mniejszościowych i zmieniającej krajobraz polityczny przed listopadowymi wyborami.