Były premier Tajlandii Thaksin Shinawatra, który powrócił do kraju w zeszłym roku po 15 latach spędzonych na wygnaniu, stanie w przyszłym miesiącu przed sądem pod zarzutem znieważenia monarchii. Sprawa dotyczy wywiadu, jakiego miliarder udzielił południowokoreańskim mediom w 2015 roku, gdy przebywał na samozwańczym wygnaniu.
Prayuth Pecharakun, rzecznik tajlandzkiego prokuratora generalnego, ogłosił, że 74-letni Thaksin został wezwany do stawienia się w sądzie 18 czerwca, aby stawić czoła zarzutom na mocy tajlandzkiego prawa o zniesławieniu, jednego z najsurowszych na świecie. Ponadto Thaksinowi postawiono zarzuty naruszenia ustawy o przestępstwach komputerowych.
Thaksin, znany potentat telekomunikacyjny, został początkowo wybrany na premiera w 2001 r., ale został usunięty pięć lat później w wyniku wojskowego zamachu stanu w wyniku powszechnych protestów i niezadowolenia ze strony pro-królewskiej, pro-wojskowej elity. Pomimo jego wygnania, populistyczny ruch Thaksina nadal wygrywał wybory, choć zwycięstwa te były często krótkotrwałe z powodu zamachów stanu i orzeczeń sądowych.
Obecne zarzuty wynikają z oskarżeń przywódców wojskowych, którzy przejęli władzę od siostry Thaksina, Yingluck Shinawatry, w 2014 roku. Zarzuty związane są z wywiadem, jakiego Thaksin udzielił południowokoreańskim mediom w 2015 roku. „Prokurator generalny zdecydował się postawić Thaksina w stan oskarżenia za obrazę monarchii” – powiedział Prayuth dziennikarzom.
Thaksin powrócił do Tajlandii w sierpniu ubiegłego roku po tym, jak partia Pheu Thai, kierowana przez jego córkę, utworzyła rząd koalicyjny. Koalicja ta doszła do władzy po tym, jak senatorowie związani z establishmentem zablokowali utworzenie rządu przez zwycięską w wyborach partię Move Forward, która prowadziła kampanię na rzecz reform wojska i monarchii.
Tajlandzkie przepisy dotyczące zniesławienia, które chronią króla Maha Vajiralongkorna i jego najbliższą rodzinę, są coraz częściej wykorzystywane od 2020 r. do tłumienia sprzeciwu politycznego. Każde oskarżenie na mocy tego prawa wiąże się z potencjalnym wyrokiem 15 lat więzienia. Prawnik Thaksina, Winyat Chatmontree, oświadczył, że Thaksin zakwestionuje zarzuty, mówiąc: „Jest gotów udowodnić swoją niewinność w wymiarze sprawiedliwości”.
Krytycy twierdzą, że prawo o zniesławieniu było nadużywane do tłumienia legalnej debaty politycznej. Według Thai Lawyers for Human Rights, od początku protestów w 2020 r. domagających się reformy monarchii, ponad 270 osób zostało oskarżonych na podstawie tego prawa.
Powrót Thaksina do Tajlandii zbiegł się w czasie z objęciem stanowiska premiera przez Srettha Thavisina z Pheu Thai w sojuszu z partiami pro-militarnymi, co doprowadziło do spekulacji na temat porozumienia w sprawie skrócenia kary więzienia Thaksina za zarzuty korupcyjne. Następnie król zmniejszył wyrok Thaksina z ośmiu lat do jednego, a Thaksin został zwolniony warunkowo w lutym po spędzeniu większości sześciomiesięcznego aresztu w szpitalu.
Thaksin, który twierdzi, że jest na emeryturze, wystąpił publicznie od czasu zwolnienia i potwierdził swoją lojalność wobec korony. W międzyczasie partia Move Forward stoi w obliczu potencjalnego rozwiązania przez Trybunał Konstytucyjny w związku z jej zobowiązaniem do zmiany ustawy o zniesławieniu.