Wielka Brytania i Stany Zjednoczone przeprowadzają naloty na cele Houthi w Jemenie po nasileniu się ataków morskich

W ramach wspólnej operacji, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone przeprowadziły naloty na jemeńskich rebeliantów Houthi, w wyniku których zginęło co najmniej 16 osób, a 35 zostało rannych, według źródeł Houthi. Oznacza to najwyższą potwierdzoną liczbę ofiar śmiertelnych takich ataków, które były odpowiedzią na wzmożone ataki Houthi na żeglugę morską.

Trzech amerykańskich urzędników, którzy poprosili o anonimowość w celu omówienia trwającej operacji, stwierdziło, że naloty były wymierzone w różne podziemne obiekty, wyrzutnie rakiet, centra dowodzenia i kontroli, statek Huti i inną infrastrukturę. Ataki te były reakcją na niedawną eskalację ataków milicji Houthi na Morzu Czerwonym i w Zatoce Adeńskiej w związku z konfliktem między Izraelem a Hamasem.

Amerykańskie myśliwce F/A-18 biorące udział w operacji wystartowały z lotniskowca USS Dwight D. Eisenhower znajdującego się na Morzu Czerwonym, przy dodatkowym wsparciu innych amerykańskich okrętów wojennych w okolicy.

W piątek rano media Houthi skupiły się na jednym z ataków, który według nich trafił w budynek, w którym mieściło się radio Hodeida i pobliskie domy cywilne w portowym mieście Hodeida. Satelitarny kanał informacyjny Al-Masirah nadał zdjęcia rannych cywilów, którym udzielano pomocy. Associated Press nie mogła natychmiast zweryfikować doniesień o ofiarach wśród ludności cywilnej.

Dodatkowe ataki odnotowano poza Saną, w pobliżu lotniska i na obiekty komunikacyjne w Taiz. Szczegóły dotyczące tych ataków były skąpe, co wskazuje, że prawdopodobnie były one wymierzone w instalacje wojskowe Huti.

Rzecznik Houthi Mohammed Abdulsalam potępił ataki, opisując je jako karę za wsparcie Jemenu dla Strefy Gazy i działania Izraela w regionie.

W Wielkiej Brytanii Ministerstwo Obrony potwierdziło, że Typhoon FGR4 Królewskich Sił Powietrznych przeprowadził ataki w Hodeida i Ghulayfiqah, celując w obiekty kontroli dronów i budynki magazynowe dla dronów dalekiego zasięgu i broni ziemia-powietrze. Brytyjski premier Rishi Sunak oświadczył, że ataki zostały przeprowadzone w samoobronie ze względu na ciągłe zagrożenie ze strony Huti.

Zarówno Stany Zjednoczone, jak i Wielka Brytania prowadzą ataki przeciwko Huti od stycznia, przy czym USA często działają niezależnie. Przywódca Huti Abdul-Malik al-Houthi poinformował wcześniej, że w wyniku tych ataków zginęło 40 osób, a 35 zostało rannych, choć nie dokonał rozróżnienia między ofiarami cywilnymi i bojownikami.

Houthi zintensyfikowali ataki na żeglugę na Morzu Czerwonym i w Zatoce Adeńskiej, domagając się zakończenia izraelskiej wojny w Strefie Gazy. Konflikt ten doprowadził do śmierci ponad 36 000 Palestyńczyków, odkąd rozpoczął się po ataku Hamasu na Izrael 7 października, w którym zginęło około 1200 osób i wzięto około 250 zakładników.

Według U.S. Maritime Administration, Houthis przeprowadzili ponad 50 ataków na statki od listopada, zabijając trzech marynarzy, przejmując jeden statek i zatapiając inny. Ostatnio zaatakowali statek przewożący zboże do Iranu, który jest ich głównym zwolennikiem.

Ponadto amerykański dron MQ-9 Reaper rozbił się w Jemenie, a Houthi twierdzą, że zestrzelili go pociskiem ziemia-powietrze. Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych nie zgłosiły zaginięcia żadnego samolotu, co sugeruje, że dron mógł być obsługiwany przez CIA, która tylko w maju mogła stracić nawet trzy drony.

Share this article
Shareable URL
Prev Post

Nowe przepisy EPA ukierunkowane na toksyczne zanieczyszczenie powietrza przez producentów stali

Next Post

Chiny odrzucają zaproszenie na szwajcarską konferencję pokojową w sprawie Ukrainy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Read next