Prezydent Biden ogłosił we wtorek rozporządzenie wykonawcze mające na celu przeciwdziałanie napływowi migrantów na granicy USA z Meksykiem. Zarządzenie przewiduje, że granica zostanie zamknięta, jeśli liczba nielegalnych przekroczeń przekroczy 2500 dziennie przez siedem kolejnych dni. Pomimo tej „rozprawy”, polityka ta nadal pozwoli co najmniej 1,8 milionom osób ubiegających się o azyl na wjazd do Stanów Zjednoczonych rocznie, jeśli będzie w pełni egzekwowana.
Zarządzenie wykonawcze, które weszło w życie ze skutkiem natychmiastowym, ogranicza dodatkowym nielegalnym imigrantom możliwość ubiegania się o azyl w okresach wzmożonego ruchu. Ograniczenia te zostaną zniesione, jeśli dzienna liczba osób przekraczających granicę wyniesie średnio 1500 dziennie przez siedem dni. Nawet jeśli migracja zostanie ograniczona do 2500 dziennie przez cały rok, liczba przekroczeń nadal wyniesie 912 500.
Ponadto od stycznia 2023 r. setki tysięcy migrantów zostało wpuszczonych do USA za pomocą aplikacji CBP One, a 529 250 migrantów ma uzyskać wstęp do końca tego miesiąca. Ten program oparty na aplikacji, ogłoszony przez Bidena, ułatwia migrantom legalny wjazd do kraju.
Co więcej, administracja Bidena zezwoliła na około 360 000 migrantów rocznie poprzez program zwolnień warunkowych skierowany do Kubańczyków, Haitańczyków, Nikaraguańczyków i Wenezuelczyków. Daje to łączną roczną liczbę przekroczeń granicy do około 1,8 miliona, co byłoby piątą najwyższą liczbą w historii. Liczba ta nie uwzględnia szacunkowo 1,7 miliona „uciekinierów”, którzy uniknęli wykrycia od czasu objęcia urzędu przez Bidena.
Największą liczbę zatrzymań imigracyjnych odnotowano w roku podatkowym 2023, kiedy to zatrzymano ponad 3,2 miliona osób. Tendencja ta stanowi znaczny wzrost w porównaniu z liczbami pod rządami administracji Trumpa, która odnotowała szczyt 1,1 miliona spotkań w 2019 r. i 646 822 w 2020 r. z powodu pandemii COVID-19.
W przemówieniu prezydent Biden przypisał kryzys graniczny „światowemu kryzysowi migracyjnemu” i skrytykował republikańską obstrukcję. Podkreślił potrzebę bezpieczeństwa granic, aby zapobiec nieograniczonej migracji, odzwierciedlając retorykę powszechnie używaną przez konserwatywnych polityków. Biden nie odpowiadał na pytania podczas ogłoszenia, które ma miejsce pięć miesięcy przed wyborami 5 listopada.
Krytycy, w tym były pełniący obowiązki komisarza ds. ceł i ochrony granic Mark Morgan, twierdzą, że nowe zarządzenie nie odnosi się odpowiednio do kwestii łapania i wypuszczania imigrantów ani nie wzmacnia egzekwowania przepisów imigracyjnych przez ICE. Pojawiły się również obawy dotyczące potencjalnych luk prawnych, które mogłyby zostać wykorzystane przez kartele, a także ciągłego napływu nieletnich bez opieki.
Marszałek Izby Reprezentantów Mike Johnson i inni Republikanie odrzucili zarządzenie jako manewr w roku wyborczym, oskarżając administrację Bidena o celowe tworzenie otwartej granicy. Twierdzą oni, że poprzednie działania wykonawcze, w tym zakończenie polityki „Pozostań w Meksyku” i wstrzymanie budowy muru granicznego, zaostrzyły kryzys.
Demokraci, tacy jak Rep. Tom Suozzi, popierają działania prezydenta, ale wzywają Kongres do bardziej kompleksowej reformy imigracyjnej. Podkreślają oni wyzwania stawiane przez meksykańskie kartele wykorzystujące obecne przepisy imigracyjne i podkreślają potrzebę rozwiązań dwupartyjnych.
Rozporządzenie wykonawcze zawiera kilka wyjątków, takich jak te dla dzieci bez opieki, ofiar handlu ludźmi, osób w nagłych przypadkach medycznych i osób z ważnymi wizami. Krytycy twierdzą, że wyjątki te nie zmienią znacząco obecnej sytuacji na granicy.
Od czasu objęcia urzędu w styczniu 2021 r. Biden stoi w obliczu rosnącej presji, aby zająć się gwałtownym wzrostem nielegalnej imigracji. Zarejestrowano ponad 9 milionów migrantów nielegalnie wjeżdżających do USA, z czego około 1,7 miliona uniknęło schwytania. Władze federalne nadal zatrzymują średnio 5 990 migrantów dziennie, a liczba ta nie obejmuje znanych „uciekinierów”.
W miarę zbliżania się wyborów w 2024 r. bezpieczeństwo granic pozostaje głównym zmartwieniem wyborców, a Biden pozostaje w tyle za byłym prezydentem Trumpem w sondażach. Skuteczność nowej polityki granicznej Bidena i jej wpływ na trwający kryzys migracyjny będą prawdopodobnie kluczowymi kwestiami w nadchodzących wyborach.