Przywódca polityczny Hamasu Ismail Haniyeh zapewnił w sobotę, że Izrael nie może narzucać swoich wyborów grupie i że Hamas odrzuci każde porozumienie, które nie zapewni bezpieczeństwa Palestyńczykom. Jego oświadczenie było odpowiedzią na izraelską ofensywę wojskową w rejonie al-Nuseirat w Strefie Gazy.
Haniyeh podkreślił, że „nasi ludzie nie poddadzą się, a ruch oporu będzie nadal bronił naszych praw w obliczu tego zbrodniczego wroga”. Stwierdził ponadto: „Jeśli [izraelska] okupacja wierzy, że może narzucić nam swoje wybory siłą, to ma złudzenia”.
Deklaracja ta nastąpiła po izraelskiej operacji wojskowej, w ramach której uratowano czterech zakładników z dwóch różnych miejsc w centralnej części Strefy Gazy, w rejonie al-Nuseirat. Operacja była częścią trwającego konfliktu między obiema stronami.
Ministerstwo zdrowia kierowane przez Hamas poinformowało, że co najmniej 55 Palestyńczyków zginęło, a dziesiątki zostało rannych w izraelskich atakach na Nuseirat i inne centralne obszary Strefy Gazy. Sami Abu Zuhri, wysoki rangą przedstawiciel Hamasu, powiedział agencji Reuters, że „odzyskanie czterech jeńców po dziewięciu miesiącach walk jest oznaką porażki, a nie osiągnięciem”.
Sytuacja pozostaje napięta, ponieważ obie strony nadal angażują się w konflikt, bez widocznego natychmiastowego rozwiązania.