Biuro Bezpieczeństwa Hongkongu ogłosiło w środę, że skorzysta z uprawnień wynikających z nowo uchwalonej ustawy o bezpieczeństwie narodowym przeciwko sześciu działaczom przebywającym na emigracji w Wielkiej Brytanii. Środki te obejmują anulowanie ich paszportów i zakazanie kontaktów finansowych i biznesowych w Hongkongu.
Sześciu aktywistów, których dotyczą sankcje, to Nathan Law, Christopher Mung Siu-tat, Finn Lau, Simon Cheng, Johnny Fok Ka-chi i Tony Choi Ming-da. Uciekli oni z Hongkongu po prodemokratycznych protestach w 2019 r., a następnie zostali umieszczeni na liście poszukiwanych przez władze miasta w zeszłym roku.
„Ci bezprawnie poszukiwani przestępcy ukrywają się w Wielkiej Brytanii i nadal rażąco angażują się w działania zagrażające bezpieczeństwu narodowemu” – oświadczyło Biuro Bezpieczeństwa. Biuro oskarżyło aktywistów o kontynuowanie współpracy z siłami zewnętrznymi i przytoczyło to jako uzasadnienie środków podjętych na mocy art. 23 nowej ustawy o bezpieczeństwie narodowym, uchwalonej w marcu.
Środki te wykraczają poza anulowanie paszportów. Zabraniają one dostarczania funduszy aktywistom i ograniczają ich kontakty biznesowe w Hongkongu. Ustawa o bezpieczeństwie narodowym, w tym art. 23, nakłada kary za przestępstwa takie jak zdrada, sabotaż i podburzanie.
Na środowej konferencji prasowej szef bezpieczeństwa Hongkongu Chris Tang bronił tych działań jako „niezbędnych” do ochrony bezpieczeństwa narodowego. Skrytykował brytyjskich polityków i media za rzekome dyskredytowanie rządu Hongkongu, twierdząc, że aktywiści nadal angażowali się w działania szkodliwe dla bezpieczeństwa Hongkongu i Chin podczas pobytu w Wielkiej Brytanii.
Zapytany o potencjalny konflikt z międzynarodowymi prawami do swobody przemieszczania się, gwarantowanymi przez Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych, Tang argumentował, że względy bezpieczeństwa narodowego uzasadniają te środki. Podkreślił, że takie wyjątki nie są unikalne dla Hongkongu, ale mają zastosowanie również w innych jurysdykcjach.
Nowe przepisy dotyczące bezpieczeństwa narodowego uzupełniają szersze ramy bezpieczeństwa narzucone przez Chiny i wprowadzone w 2020 roku. To wcześniejsze prawo zostało wykorzystane do uwięzienia działaczy prodemokratycznych i zamknięcia niezależnych mediów i grup społeczeństwa obywatelskiego. Zgodnie z tymi przepisami przestępstwa takie jak działalność wywrotowa, zmowa z obcymi siłami i szpiegostwo mogą skutkować surowymi karami, w tym dożywotnim więzieniem.
Działania przeciwko sześciu aktywistom w Wielkiej Brytanii spotkały się z krytyką ze strony Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Australii, gdzie mieszkają niektórzy z tych aktywistów. Kraje te określiły przepisy dotyczące bezpieczeństwa narodowego jako narzędzia represji mające na celu stłumienie sprzeciwu.
Władze Hongkongu i Chin utrzymują jednak, że przepisy te mają kluczowe znaczenie dla utrzymania stabilności i porządku, zwłaszcza po powszechnych protestach w 2019 roku.
W odpowiedzi na te środki Nathan Law skomentował na swojej stronie na Facebooku, że zrzekł się już paszportu Hongkongu, gdy ubiegał się o azyl w Wielkiej Brytanii w 2020 r., co czyni nowe działania „zbędnymi”. Podobnie Finn Lau stwierdził, że nigdy nie posiadał paszportu Hongkongu i opisał te środki jako „wyraźny akt ponadnarodowych represji”.
Hongkong, zwrócony Chinom spod panowania brytyjskiego w 1997 r. w ramach „jednego kraju, dwóch systemów”, miał zachować pewne wolności, w tym wolność słowa. Krytycy twierdzą, że swobody te zostały szybko ograniczone przez nowe przepisy bezpieczeństwa.