Izraelski minister obrony Yoav Gallant odrzucił francuską inicjatywę mającą na celu złagodzenie eskalacji napięć między Izraelem a Hezbollahem, wśród rosnących obaw o potencjalny konflikt na pełną skalę między obiema stronami.
W oświadczeniu Gallant skrytykował stanowisko Francji w sprawie Strefy Gazy, zapewniając, że Izrael nie weźmie udziału w proponowanym trójstronnym porozumieniu z udziałem Stanów Zjednoczonych i Francji. Gallant oskarżył Francję o przyjęcie polityki wrogiej Izraelowi, przy jednoczesnym ignorowaniu przemocy stosowanej przez Hamas wobec izraelskich cywilów.
Uwagi izraelskiego ministra obrony wywołały różne reakcje w izraelskim rządzie. Urzędnicy z Ministerstwa Spraw Zagranicznych później odrzucili oświadczenie Gallanta, opisując je jako niedokładne i niewłaściwe.
Prezydent Francji Emmanuel Macron zaproponował tę inicjatywę po nasileniu się działań wojennych na granicy libańsko-izraelskiej. Propozycja, mająca na celu osiągnięcie wynegocjowanego porozumienia, obejmuje trójstronną grupę kontaktową składającą się z Izraela, Stanów Zjednoczonych i Francji, a także zaangażowanie władz libańskich.
Francja była krytyczna zarówno wobec ataków Hamasu na Izrael, jak i izraelskich działań wojskowych w Strefie Gazy, opowiadając się za przestrzeganiem międzynarodowego prawa humanitarnego. Plan Macrona zawiera postanowienia dotyczące wycofania się Hezbollahu z obszarów przygranicznych, zaprzestania przez Izrael ataków na południowy Liban oraz negocjacji w sprawie spornych terytoriów.
W odpowiedzi Hezbollah powiązał ewentualne porozumienie dyplomatyczne z zakończeniem izraelskich operacji w Strefie Gazy. Organizacja zintensyfikowała ataki na izraelskie pozycje wojskowe, wywołując izraelskie naloty na południowe wioski libańskie i cele Hezbollahu. Pomimo tych starć, konflikt pozostał w dużej mierze zlokalizowany w regionie przygranicznym.
Ostatnia eskalacja spowodowała przesiedlenie dziesiątek tysięcy ludzi po obu stronach granicy, a Hezbollah zapewnił o gotowości do wojny w przypadku poważnej izraelskiej ofensywy. W międzyczasie izraelscy urzędnicy zobowiązali się do wypchnięcia sił Hezbollahu dalej od granic Izraela.
Amerykańscy i zachodni urzędnicy wezwali do powstrzymania się od dalszej eskalacji, podkreślając znaczenie osiągnięcia zawieszenia broni w Strefie Gazy jako kroku w kierunku rozwiązania napięć w regionie.