Należący do Grecji transportowiec węgla Tutor, który został zaatakowany przez jemeńskich bojowników Houthi na Morzu Czerwonym w zeszłym tygodniu, zatonął, co potwierdziły w środę firmy ratownicze.
Według różnych źródeł, w tym firm zajmujących się bezpieczeństwem morskim i United Kingdom Maritime Trade Operations (UKMTO), Tutor został zaatakowany 12 czerwca przez pociski rakietowe i zdalnie sterowaną łódź wypełnioną materiałami wybuchowymi. W wyniku ataku statek nabrał wody i został poważnie uszkodzony.
UKMTO poinformowało, że Tutor jest uważany za drugi statek zatopiony przez sprzymierzone z Iranem siły Huti w tym regionie od listopada 2023 roku. Ataki Huti na międzynarodowe szlaki żeglugowe, które obejmują punkty dostępu do Kanału Sueskiego przez Morze Czerwone, są rzekomo przeprowadzane w ramach solidarności z Palestyńczykami w Strefie Gazy.
Po ataku dwa statki ratownicze zostały wysłane w celu odzyskania Tutora, ale zostały poinformowane, że statek już zatonął, według Andreasa Tsavlirisa, współwłaściciela Tsavliris’ Salvage. „Siły morskie poinformowały nas we wtorek po południu, że pływający pod banderą Liberii Tutor zatonął” – powiedział Tsavliris. W miejscu zatonięcia zaobserwowano szczątki i ropę, co doprowadziło do porzucenia misji ratunkowej.
Zarządca statku, Evalend Shipping z siedzibą w Atenach, nie odpowiedział na prośby o komentarz.
Tutor był obsadzony przez 22 członków załogi z Filipin. Członkowie załogi zostali ewakuowani przez władze wojskowe 14 czerwca i repatriowani. Jednak jeden członek załogi, który podobno pracował w maszynowni w czasie ataku, pozostaje zaginiony, co potwierdził filipiński Departament Pracowników Migrujących.
Incydent ten jest częścią szerszego schematu ataków bojowników Houthi na międzynarodową żeglugę na Morzu Czerwonym. Pierwszym statkiem zatopionym przez Huti był należący do Wielkiej Brytanii Rubymar, który zatonął 2 marca po ataku rakietowym dwa tygodnie wcześniej. Niedawno Verbena pod banderą Palau, załadowana drewnianymi materiałami budowlanymi, została poważnie uszkodzona w wyniku podobnych ataków. Załoga Verbeny opuściła statek, gdy nie mogła opanować pożaru spowodowanego atakiem, a statek dryfuje teraz w Zatoce Adeńskiej, stwarzając dalsze ryzyko.
Te agresywne działania zmusiły firmy żeglugowe do przekierowania swoich statków z dala od Morza Czerwonego i Kanału Sueskiego, wybierając dłuższą i bardziej kosztowną trasę wokół południowego krańca Afryki. To przekierowanie powoduje opóźnienia w dostawach i wzrost kosztów transportu.
Ciągłe ataki Huti zwiększyły obawy o bezpieczeństwo morskie na jednym z najbardziej ruchliwych szlaków żeglugowych na świecie. Ponieważ statki wybierają alternatywne trasy, konsekwencje dla globalnego handlu są znaczące, wpływając na harmonogramy dostaw i zwiększając koszty operacyjne dla firm żeglugowych. Społeczność międzynarodowa pozostaje czujna, rozważając środki mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa w regionie i zapewnienie bezpieczeństwa operacji morskich.
Zatonięcie Tutora podkreśla rosnące ryzyko na Morzu Czerwonym, wzmacniając apele o silniejszą międzynarodową interwencję w celu ochrony krytycznych szlaków żeglugowych przed takimi działaniami bojowników.