Oczekuje się, że dziesiątki tysięcy zwolenników rządzącej na Tajwanie Demokratycznej Partii Postępowej (DPP) zgromadzi się w piątek przed parlamentem w odpowiedzi na przyjęcie wysoce kontrowersyjnej ustawy o „obrazie parlamentu”. Ustawa, której orędownikiem jest opozycyjna partia Kuomintang (KMT), ma na celu rozwiązanie problemu nierównowagi sił między władzą ustawodawczą a potężną prezydenturą Tajwanu.
KMT argumentuje, że ustawa jest niezbędna do zwiększenia zdolności parlamentu do przesłuchiwania i prowadzenia dochodzeń w sprawie władzy wykonawczej, w tym uprawnień do wzywania urzędników państwowych i osób prywatnych do przedstawienia poufnych dokumentów. Kluczowy element ustawy wprowadza klauzulę „pogardy dla władzy ustawodawczej”, nakładając grzywny i potencjalnie do roku pozbawienia wolności na urzędników, którzy lekceważą parlament. Prawnicy skrytykowali tę klauzulę, twierdząc, że wykracza ona poza normy obowiązujące w innych demokratycznych krajach.
Od czasu wprowadzenia ustawy w maju, wywołała ona znaczne niepokoje społeczne, prowadząc do masowych protestów w Tajpej. Początkowo przyjęta, a następnie zawetowana przez premiera, ustawa powróciła do parlamentu z oczekiwanym szybkim przyjęciem ze względu na kruchą koalicję KMT, mniejszej Tajwańskiej Partii Ludowej (TPP) i niezależnych.
Rządząca DPP zmobilizowała swoich zwolenników do demonstracji przeciwko ustawie, postrzegając ją jako niekonstytucyjne przejęcie władzy mające na celu podważenie administracji prezydenta Williama Lai Ching-te. Zwolennicy DPP, reprezentujący różne grupy demograficzne, wyrażają obawy co do potencjalnego rozszerzenia uprawnień ustawodawczych w sposób niesprawiedliwy i bez zgody społeczeństwa.
Protesty podkreślają głęboki rozdźwięk polityczny między DPP a KMT. W przeszłości KMT, partia chińskich nacjonalistów, rządziła Tajwanem autorytarnie, tłumiąc ruchy prodemokratyczne. Obecnie obie partie rywalizują o władzę w sposób demokratyczny, ale stare podejrzenia i napięcia polityczne utrzymują się, prowadząc do impasu legislacyjnego.
Wielu zwolenników DPP podejrzewa, że na projekt ustawy wpływ ma Pekin, powołując się na częste wizyty wysokich rangą polityków KMT w Chinach i zarzucając im zmowę. Jednak KMT stanowczo zaprzecza tym oskarżeniom, twierdząc, że ustawa ma na celu wyłącznie zwiększenie odpowiedzialności władzy wykonawczej. KMT przypomina, że podczas swojej kadencji w latach 2008-2016 opierała się podobnym żądaniom legislacyjnym ze strony opozycyjnej wówczas DPP.
W obliczu zbliżającego się zagrożenia ze strony Chin, krajobraz polityczny Tajwanu stoi przed coraz większymi wyzwaniami. Obecny spór między władzą ustawodawczą i wykonawczą może jednak odwrócić uwagę od zagrożeń zewnętrznych, potencjalnie utrudniając zarządzanie krajem i jego stabilność.