Australia zmaga się obecnie ze znacznymi zakłóceniami w łańcuchu dostaw jaj z powodu ognisk ptasiej grypy (AI), co stanowi wyzwanie zarówno dla konsumentów, jak i rolników. Wydarzenia te spowodowały tymczasowe ograniczenia zakupów w supermarketach i wzbudziły obawy o zrównoważony rozwój produkcji jaj w najbliższym czasie.
Niedawne ogniska ptasiej grypy, dotykające głównie fermy jaj w południowo-wschodniej Australii, doprowadziły do znacznych luk na półkach supermarketów. Ogniska te, szczególnie rozpowszechnione w Wiktorii, Nowej Południowej Walii i Australijskim Terytorium Stołecznym (ACT), wymagały drastycznych środków, w tym eutanazji około 2 milionów kurczaków w dotkniętych gospodarstwach.
Australian Eggs, szczytowy organ reprezentujący branżę, szacuje, że straty te stanowią około 7% krajowej populacji kur niosek, która przekracza 20 milionów. Pomimo tych niepowodzeń, dyrektor zarządzający Rowan McMonnies zapewnił, że chociaż zakłócenia są znaczące, większość dostawców nadal jest w stanie wywiązać się ze zobowiązań umownych.
Obie główne sieci supermarketów, Woolworths i Coles, wdrożyły tymczasowe limity zakupów w odpowiedzi na wyzwania związane z dostawami. Woolworths wprowadził limit dwóch kartonów w NSW, Wiktorii i ACT, przypisując krótkoterminowe opóźnienie tymczasowemu zamknięciu sąsiedniego zakładu pakowania jaj. Coles wprowadził podobne środki wcześniej w czerwcu we wszystkich stanach z wyjątkiem Australii Zachodniej.
McDonald’s również dostosował swoje operacje, tymczasowo skracając godziny menu śniadaniowego ze względu na ograniczenia dostaw związane z wybuchem epidemii. Pomimo tych ograniczeń, sprzedawcy detaliczni pozostają pewni odporności łańcucha dostaw i wzywają konsumentów do odpowiedzialnych zakupów.
Podatność ferm jaj z wolnym wybiegiem na epidemie ptasiej grypy jest powracającym problemem wśród ekspertów. Te systemy produkcji, które umożliwiają dostęp na zewnątrz, zwiększają ryzyko kontaktu drobiu domowego z dzikimi ptakami, znanymi nosicielami wirusa. Zarządzanie bezpieczeństwem biologicznym w takich warunkach pozostaje wyzwaniem pomimo wysiłków branży.
Dr Michelle Wille z Uniwersytetu w Melbourne podkreśliła złożoność ochrony stad z wolnym wybiegiem, zwracając uwagę na nieodłączne kompromisy między dobrostanem zwierząt a protokołami bezpieczeństwa biologicznego.
Podczas gdy Australia zmaga się z obecnymi szczepami ptasiej grypy (H7N3, H7N8, H7N9), istnieje ciągła czujność dotycząca potencjalnego wprowadzenia bardziej zjadliwych szczepów, takich jak H5N1, które obecnie wpływają na globalne populacje ptaków. Krzyżowanie się wielu szczepów może stwarzać dodatkowe ryzyko, wymagając ciągłej czujności i gotowości w branży.
Poza bezpośrednimi obawami związanymi z bezpieczeństwem biologicznym, australijscy hodowcy jaj borykają się ze znacznymi obciążeniami finansowymi związanymi z zarządzaniem i odbudową po epidemiach grypy ptaków. Opłata Emergency Animal Disease Response (EADR), wynosząca obecnie 1,1 centa za kurę nioskę, pomaga zrekompensować koszty związane ze zwalczaniem chorób i oczyszczaniem ferm. Jednak koszty finansowe pozostają palącą kwestią, potęgowaną przez bieżące zobowiązania wynikające z poprzednich epidemii.
W miarę jak Australia radzi sobie ze złożonością epidemii ptasiej grypy, przemysł jajczarski zmaga się z krótkoterminowymi wyzwaniami związanymi z podażą i długoterminowymi kwestiami zrównoważonego rozwoju. Podczas gdy obecne środki mają na celu złagodzenie zakłóceń, zainteresowane strony nadal uważnie monitorują rozwój sytuacji, podkreślając znaczenie solidnych praktyk w zakresie bezpieczeństwa biologicznego i gotowości na przyszłe sytuacje awaryjne.