Masoud Pezeshkian, kardiochirurg i względnie umiarkowany członek irańskiego establishmentu politycznego, triumfował w drugiej turze wyborów prezydenckich, pokonując ultrakonserwatywnego byłego negocjatora nuklearnego Saeeda Jalili. 69-letni Pezeshkian zdobył 16,3 miliona głosów w porównaniu do 13,5 miliona głosów Jaliliego, co oznacza znaczące zwycięstwo obozu reformatorskiego i porażkę konserwatystów.
Przy około 30,5 mln oddanych głosów, frekwencja wyborcza wyniosła około 50%, co stanowi wzrost w porównaniu z rekordowo niską frekwencją w pierwszej turze. W pierwszej turze wielu Irańczyków zbojkotowało wybory w proteście, ale obawy przed twardą administracją egzekwującą surowsze zasady społeczne i sprzeciwiającą się międzynarodowym sankcjom spowodowały wzrost frekwencji w drugiej turze.
Kampania Pezeshkiana koncentrowała się na umiarkowanej polityce wewnętrznej i poprawie stosunków z Zachodem. Podkreślał, że ożywienie gospodarcze jest ściśle związane z rozwiązaniem kwestii polityki zagranicznej, w szczególności impasu nuklearnego, i wyraził gotowość do negocjacji w sprawie zniesienia sankcji. Sprzeciwił się obowiązkowej ustawie o hidżabie, ale oczekuje się, że utrzyma twarde stanowisko Iranu wobec Izraela, politykę dyktowaną na najwyższych szczeblach rządowych.
Pomimo tego, że najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, sprawuje najwyższą władzę, analitycy uważają, że nowy prezydent będzie miał wpływ na politykę wewnętrzną i kształt stosunków zagranicznych.
Zwolennicy Pezeshkiana świętowali jego zwycięstwo w różnych miastach, w tym w jego rodzinnym Tabriz. W mediach społecznościowych pojawiło się mnóstwo gratulacji, a wielu z nich uznało frekwencję wyborczą za triumf Iranu. Nawet konserwatywni zwolennicy Dżaliliego uznali frekwencję za zwycięstwo Islamskiej Republiki i wezwali do jedności w celu sprostania wyzwaniom stojącym przed krajem.
Wybory zostały zwołane po śmierci prezydenta Ebrahima Raisiego w katastrofie helikoptera w maju, a kadencja Pezeshkiana potrwa cztery lata. Dwaj ostatni kandydaci przedstawili kontrastujące ze sobą wizje Iranu, co może mieć wpływ zarówno na politykę wewnętrzną, jak i regionalną.
Kampania Pezeshkiana cieszyła się znacznym poparciem młodszych wyborców i kluczowych postaci politycznych, w tym byłego ministra spraw zagranicznych Mohammada Javada Zarifa. Przesłanie o zapobieganiu prezydenturze twardej linii odbiło się szerokim echem, skłaniając wyborców do większego zaangażowania.
Jego rozległa kariera polityczna obejmuje 16 lat pracy w parlamencie i cztery lata na stanowisku ministra zdrowia. Osobiste doświadczenia, takie jak samotne wychowywanie dzieci po śmierci żony i jego tożsamość jako mniejszości azerskiej, jeszcze bardziej zjednały mu wyborców. Nawet niektórzy konserwatyści faworyzowali Pezeshkiana zamiast Jalili, powołując się na potrzebę jednoczącej postaci.
Platforma Dżalili koncentrowała się na ochronie rewolucyjnych ideałów i opieraniu się zewnętrznym naciskom. Przyjął on swoją porażkę z wdziękiem, oferując pomoc nowej administracji w rozwiązywaniu problemów kraju. Znane osobistości ostrzegały, że prezydentura Dżaliliego może doprowadzić do eskalacji napięć ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem.
Zwycięstwo reformatorów jest postrzegane jako rewitalizacja ich ruchu, który poniósł porażkę w ostatnich wyborach. Pomimo ciągłych wezwań do zakończenia rządów kleru i znacznego niezadowolenia społecznego, wybór Pezeshkiana daje nadzieję na stopniowe zmiany i potencjalną poprawę politycznego krajobrazu Iranu.