Wiceprezydent Kamala Harris konsekwentnie demonstrowała swoją lojalność wobec prezydenta Joe Bidena, pojawiając się wraz z nim na kluczowych wydarzeniach i wzmacniając jego kandydaturę do reelekcji w 2024 roku. Jej zaangażowanie było widoczne poprzez jej obecność na spotkaniach demokratycznych gubernatorów, rozmowy z międzynarodowymi przywódcami i uroczystości, takie jak Czwarty Lipca, podczas których Biden publicznie demonstrował ich jedność.
W obecnym niepewnym klimacie politycznym niezachwiane wsparcie Harris dla Bidena ma na celu zapobieganie wszelkiemu postrzeganiu nielojalności. Jednak ta lojalność stawia ją w delikatnej sytuacji: podczas gdy niektórzy Demokraci uważają ją za potencjalnego lidera, gdyby Biden ustąpił, nie może ona otwarcie przygotować się na taki scenariusz, nie ryzykując pojawienia się nielojalności.
Wielebny Al Sharpton, który rozmawiał z Harris podczas niedawnego wydarzenia, przyznał, że jej pozycja jest trudna, opisując samą wiceprezydenturę jako z natury niezręczną. Pomimo spekulacji, doradcy Harris stanowczo zaprzeczają jakimkolwiek przygotowaniom do kampanii prezydenckiej i nie ma dowodów sugerujących inaczej.
Jeśli Biden zdecyduje się ustąpić, Harris ma przed sobą dwa potencjalne scenariusze: Biden może poprzeć ją jako kandydatkę partii, wykorzystując swoje wpływy, aby zapewnić jej nominację, lub może pozostawić decyzję delegatom, co doprowadzi do konkurencyjnego procesu nominacji. Pojawiły się spekulacje na temat potencjalnych kandydatów, takich jak gubernator Karoliny Północnej Roy Cooper, gubernator Kentucky Andy Beshear i gubernator Pensylwanii Josh Shapiro wymieniani jako potencjalni kandydaci, którzy mogliby zrównoważyć jej kandydaturę.
Sojusznicy Harris podkreślają jej niezachwianą lojalność wobec Bidena, a wszelkie dyskusje na temat jej potencjalnej kandydatury prowadzone są niezależnie od niej. Wiceprezydent nadal publicznie wspiera Bidena, podkreślając jego przywództwo i osiągnięcia, unikając jednocześnie jakichkolwiek działań, które mogłyby być postrzegane jako nielojalne.
W przeszłości wiceprezydenci tacy jak Gerald Ford i Al Gore radzili sobie z podobnymi wyzwaniami, równoważąc lojalność wobec zagrożonych prezydentów z własnymi ambicjami. Lojalność Forda doprowadziła do jego kontrowersyjnego ułaskawienia Nixona, podczas gdy wsparcie Gore’a dla Clintona w obliczu skandalu mogło mieć wpływ na jego własną kampanię prezydencką.
Polityczna przyszłość Harris pozostaje ściśle związana z decyzjami Bidena. Bez własnej, dobrze ugruntowanej krajowej organizacji politycznej, prawdopodobnie odziedziczyłaby infrastrukturę kampanii Biden-Harris, gdyby zdecydowała się wystąpić. Na razie kontynuuje kampanię dla Bidena, przekazując jego przesłanie i czekając na potencjalną zmianę z wiceprezydenta na kandydata na prezydenta.