Amerykańskie rakiety dalekiego zasięgu powrócą do Niemiec, wywołując napięcia z Moskwą

Amerykańskie pociski rakietowe dalekiego zasięgu będą okresowo rozmieszczane w Niemczech począwszy od 2026 roku, co oznacza pierwsze takie rozmieszczenie od czasów zimnej wojny. Decyzja ta, ogłoszona na szczycie z okazji 75. rocznicy powstania NATO, wywołała ostrą reakcję Moskwy.

USA i Niemcy stwierdziły, że pociski manewrujące Tomahawk, SM-6 i pociski hipersoniczne, które mają zostać rozmieszczone, mają znacznie większy zasięg niż istniejące pociski. Pociski te byłyby zakazane na mocy traktatu INF (Intermediate-Range Nuclear Forces) z 1988 roku, zawartego między USA a byłym Związkiem Radzieckim. Traktat ten został jednak rozwiązany pięć lat temu po wzajemnych oskarżeniach o jego naruszenie.

Rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Siergiej Riabkow ostrzegł przed „militarną odpowiedzią na nowe zagrożenie”, oskarżając NATO i USA o eskalację napięć i próbę zastraszenia Rosji.

We wspólnym oświadczeniu USA i Niemiec podkreślono, że „epizodyczne” rozmieszczenie rakiet będzie początkowo tymczasowe, ale może stać się stałe. Posunięcie to jest częścią zaangażowania USA w „zintegrowane odstraszanie” NATO i Europy.

Niemiecki minister obrony Boris Pistorius, przemawiając na szczycie NATO w Waszyngtonie, wyjaśnił, że plan USA ma na celu zachęcenie Niemiec i innych krajów europejskich do inwestowania w rozwój i zakup własnych pocisków rakietowych dłuższego zasięgu. Zauważył, że tymczasowe rozmieszczenie amerykańskiej broni da sojusznikom NATO czas na zajęcie się rosnącą luką w zdolnościach w Europie.

Rozmieszczenie broni nastąpiło po upadku traktatu INF, który zakazywał pocisków rakietowych wystrzeliwanych z ziemi o zasięgu od 500 do 5500 km (310-3400 mil). Rozwiązanie traktatu nastąpiło po oskarżeniach ze strony USA w 2014 r., że Rosja naruszyła pakt, wprowadzając nowy typ pocisków manewrujących zdolnych do przenoszenia broni jądrowej. USA formalnie opuściły traktat w 2019 r., a Rosja poszła w ich ślady.

Decyzja o dopuszczeniu amerykańskich rakiet na niemieckiej ziemi spotkała się z krytyką ze strony polityków niemieckich Zielonych, partii wchodzącej w skład rządzącej koalicji kanclerza Olafa Scholza. Sara Nanni, rzeczniczka Zielonych ds. bezpieczeństwa, wyraziła frustrację z powodu braku komunikacji Scholza na temat decyzji, ostrzegając, że może to zwiększyć obawy opinii publicznej i stworzyć okazję do dezinformacji i podżegania.

Share this article
Shareable URL
Prev Post

Irak skazuje wdowę po Abu Bakr al-Baghdadim na śmierć

Next Post

Słowacki premier ostrzega, że członkostwo Ukrainy w NATO może doprowadzić do III wojny światowej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Read next