Jak poinformowały w poniedziałek władze, operacje ratunkowe w Nepalu zakończyły poszukiwania ocalałych po tym, jak w zeszłym tygodniu niszczycielskie osuwisko zmiotło dwa autobusy pasażerskie do wezbranej deszczem rzeki. Tragiczny incydent, który miał miejsce w dystrykcie Chitwan około 86 kilometrów (53 mil) na zachód od Katmandu, sprawił, że ratownicy skupili się wyłącznie na wydobywaniu ciał.
Pomimo wysiłków setek pracowników ochrony, którzy wznowili poszukiwania na początku poniedziałku, nadzieje na odnalezienie przy życiu któregokolwiek z 55 zaginionych pasażerów wygasły. Do tej pory poszukiwacze odkryli siedem ciał, w tym dwa odzyskane w poniedziałek.
„Nie ma szans na odnalezienie ocalałych. Skupiamy się na odzyskaniu ciał” – powiedział Bhesh Raj Rijal, starszy funkcjonariusz policji w dystrykcie Chitwan.
Członkowie rodzin zaginionych pasażerów, którzy zebrali się na miejscu wypadku, również porzucili nadzieję na odnalezienie swoich bliskich żywych. Khimananda Bhusal, lokalny urzędnik państwowy, opisał ponurą atmosferę: „Proszą nas, abyśmy przynajmniej odnaleźli martwe ciała. Scena tutaj jest ponura”.
Osuwisko, wywołane przez ulewne deszcze monsunowe, jest częścią serii klęsk żywiołowych, które nękają Nepal od połowy czerwca, powodując ponad 100 ofiar śmiertelnych z powodu powodzi i osuwisk.
W odpowiedzi na ten incydent rząd ogłosił plany zakazania autobusom podróżowania w nocy w obszarach, w których prognozowane są niekorzystne warunki pogodowe. Środek ten ma na celu zapobieganie przyszłym tragediom i zwiększenie bezpieczeństwa pasażerów w sezonie monsunowym.