Decyzja Banku Anglii o obniżeniu stóp procentowych po raz pierwszy od czterech lat stworzyła trudną sytuację dla nowej kanclerz Wielkiej Brytanii, Rachel Reeves. Bank centralny obniżył stopę procentową o 0,25 punktu procentowego do 5 procent, co zostało z zadowoleniem przyjęte przez wielu właścicieli domów, którzy z niecierpliwością czekają na obniżenie rat kredytów hipotecznych. Jest to jednak znacząca przeszkoda dla Reeves, która spędziła większość swojego czasu na stanowisku, podkreślając fatalny stan gospodarki, który odziedziczyła po poprzednim rządzie konserwatystów.
Reeves, która niedawno objęła stanowisko ministra finansów Wielkiej Brytanii, głośno mówiła o wyzwaniach gospodarczych stojących przed krajem, przypisując je niewłaściwemu zarządzaniu jej konserwatywnych poprzedników. Podkreśliła potrzebę podjęcia trudnych decyzji, w tym potencjalnych podwyżek podatków, w celu rozwiązania deficytu Skarbu Państwa w wysokości 22 miliardów funtów.
„Podczas gdy dzisiejsza obniżka stóp procentowych będzie mile widzianą wiadomością, miliony rodzin nadal borykają się z wyższym oprocentowaniem kredytów hipotecznych po mini-budżecie” – stwierdziła Reeves, odnosząc się do zawirowań gospodarczych, które nastąpiły po krótkotrwałej administracji byłej premier Liz Truss. Reeves był nieugięty, że obecny rząd koncentruje się na odbudowie gospodarki po latach powolnego wzrostu.
Jednak obniżka stóp komplikuje jej narrację, ponieważ konserwatyści pozycjonują się teraz jako ci, którzy pozostawili gospodarkę w lepszym stanie niż przedstawia to Reeves. Kanclerz cieni Jeremy Hunt szybko wykorzystał obniżkę stóp procentowych jako dowód na poprawę stanu gospodarki, przypisując polityce poprzedniego rządu zmniejszenie inflacji i przygotowanie gruntu pod niższe stopy procentowe.
„Dzisiejsza obniżka będzie mile widzianą wiadomością dla milionów właścicieli domów i pokazuje, że Partia Pracy odziedziczyła silniejszą gospodarkę, która była na dobrej drodze” – oświadczył Hunt, wskazując na sukces Konserwatystów w obniżeniu inflacji z 11,1% do celu Banku Anglii na poziomie 2,0%.
Mimo to Reeves nadal twierdzi, że gospodarka pozostaje niestabilna, a nadmierne wydatki poprzedniego rządu pozostawiły kraj w niepewnej sytuacji. Skrytykowała Konserwatystów za to, że nie przeznaczyli wystarczających środków na usługi publiczne i źle zarządzali kluczowymi kwestiami, takimi jak budżet azylowy i usługi kolejowe, co doprowadziło do wzrostu kosztów dla obecnej administracji.
Obniżka stóp procentowych przez Bank Anglii odzwierciedla mieszane perspektywy gospodarcze. Chociaż pojawiają się oznaki poprawy, z prognozami wzrostu na przyszły rok na skromnym poziomie 0,8%, ogólne otoczenie gospodarcze pozostaje niepewne. Gubernator Banku Anglii Andrew Bailey ostrzegł, że choć ostatnia siła gospodarcza jest pozytywna, nadal istnieje ryzyko ponownego wzrostu inflacji, jeśli stopy zostaną obniżone zbyt agresywnie.
Reeves stoi teraz przed wyzwaniem poruszania się po złożonym krajobrazie gospodarczym, próbując jednocześnie pociągnąć poprzedni rząd do odpowiedzialności za obecną sytuację. Polityczna bitwa o to, kto zasługuje na uznanie za potencjalne ożywienie gospodarcze – lub winę za utrzymującą się stagnację – jest daleka od zakończenia, a obniżka stóp dodaje kolejną warstwę złożoności do toczącej się debaty.