Przedstawiciel GOP August Pfluger opowiada się za większą odpowiedzialnością i przejrzystością.
W ramach znaczącego nacisku na zwiększenie nadzoru, nowy projekt ustawy w Izbie Reprezentantów ma na celu wprowadzenie wymogu zatwierdzenia przez Senat przyszłych dyrektorów amerykańskich służb specjalnych. Posunięcie to jest odpowiedzią na niedawne uchybienia w zakresie bezpieczeństwa, które zwiększyły obawy co do skuteczności i bezstronności agencji.
Obecnie mianowanie dyrektora Secret Service odbywa się bezpośrednio przez prezydenta, bez konieczności zatwierdzenia przez Senat, w przeciwieństwie do innych wysokich stanowisk, takich jak członkowie gabinetu i sędziowie federalni. Projekt ustawy, prowadzony przez przedstawiciela Augusta Pflugera, R-Texas, ma na celu zaradzenie tej luce poprzez wprowadzenie rygorystycznego procesu potwierdzania.
Dążenie do tej reformy nabrało tempa po próbie zabójstwa byłego prezydenta Donalda Trumpa 13 lipca, kiedy 20-letni strzelec zdołał strzelić do Trumpa podczas wiecu w Butler w Pensylwanii. Napastnik, który przed oddaniem strzału został zauważony zarówno przez organy ścigania, jak i cywilów, był w stanie naruszyć granice bezpieczeństwa, w wyniku czego zginęła jedna osoba, a kilka zostało rannych, w tym sam Trump. Incydent wywołał oburzenie i doprowadził do rezygnacji ówczesnej dyrektor Secret Service Kimberly Cheatle, która została mianowana przez prezydenta Bidena w 2022 r., oraz powołania pełniącego obowiązki dyrektora Ronalda Rowe’a.
Przedstawiciel Pfluger i jego współwnioskodawcy argumentują, że uczynienie dyrektora Secret Service stanowiskiem potwierdzonym przez Senat zwiększyłoby odpowiedzialność i zapewniło, że mianowani są zarówno wykwalifikowani, jak i bezpartyjni. Proponowana ustawa wymagałaby, aby nominowany przez prezydenta kandydat przeszedł publiczne przesłuchanie w Senacie, otrzymał głosy od odpowiedniej komisji senackiej i ostatecznie został potwierdzony przez Senat w pełnym składzie. Dodatkowo, ustawa zobowiązywałaby Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) do przedstawienia szczegółowych uzasadnień wszelkich decyzji dotyczących bezpieczeństwa, mających wpływ na kandydatów na prezydenta i wiceprezydentów, w ciągu 14 dni od ich podjęcia.
„W dzisiejszym bardzo podzielonym klimacie politycznym sekretarz DHS jest winien wszystkim kandydatom na prezydenta uczciwe, apolityczne, terminowe i przejrzyste rozważenie ochrony USSS” – stwierdził Pfluger. „Nasz kraj był o milimetry od zamachu prezydenckiego. Musimy zapewnić odpowiednie bezpieczeństwo wszystkim kandydatom na prezydenta – bez względu na ich przynależność partyjną”.
Ustawa odnosi się również do wcześniejszych doniesień, że prośby Trumpa o dodatkową ochronę Secret Service były wielokrotnie odrzucane przed wiecem 13 lipca. Podobnie, Robert F. Kennedy Jr, kandydat na prezydenta z ramienia partii trzeciej, napotkał opóźnienia w otrzymaniu ochrony Secret Service, dopóki nie interweniował prezydent Biden.
Obecnymi współwnioskodawcami ustawy są przedstawiciele Anthony D’Esposito, R-N.Y.; Carlos Gimenez, R-Fla; Cory Mills, R-Fla; Michael Guest, R-Miss; i Brett Guthrie, R-Ky. Podobny dwupartyjny środek został wprowadzony w Senacie w zeszłym miesiącu przez senatorów Catherine Cortez Masto, D-Nev., i Chucka Grassleya, R-Iowa, który również proponuje 10-letni limit kadencji na stanowisku dyrektora.
Proponowana reforma odzwierciedla rosnący dwupartyjny konsensus co do potrzeby większej przejrzystości i odpowiedzialności w Secret Service, zapewniając, że jej kierownictwo jest zarówno skuteczne, jak i wolne od wpływów partyjnych.