Scena międzynarodowa była w tym tygodniu świadkiem napiętego impasu w Hadze, gdy Rosja i Ukraina starły się o zarzuty ludobójstwa. Ukraina twierdzi, że inwazja Rosji w 2022 r. naruszyła Konwencję o ludobójstwie z 1948 r., ważny traktat w prawie międzynarodowym.
„Przez dziewięć lat znosiliśmy kłamstwa o ludobójstwie z najwyższego szczebla rosyjskiego rządu. Przez półtora roku cierpieliśmy z powodu tych kłamstw. Dziś Ukraina po prostu prosi o swój dzień w sądzie” – powiedział we wtorek w sądzie ukraiński ambasador Anton Korynewycz.
Spór między Rosją a Ukrainą w sprawie oskarżeń o ludobójstwo zaostrzył się w Międzynarodowym Trybunale Sprawiedliwości, oddziale Organizacji Narodów Zjednoczonych. Ustalenia światowego trybunału i innych międzynarodowych trybunałów mają znaczący wpływ zarówno na poziom wsparcia, jakie Ukraina otrzymuje od swoich sojuszników, jak i na ostateczny kształt porozumienia pokojowego. Zapisy, które zarówno Rosja, jak i Ukraina starają się ustalić w tej sprawie, mogą mieć daleko idące konsekwencje w przyszłości.
Argumentacja Rosji koncentruje się na scharakteryzowaniu jej inwazji jako „specjalnej operacji wojskowej”. Twierdzą oni, że operacja ta wykracza poza zakres Konwencji o ludobójstwie, a zatem skarga Ukrainy powinna zostać oddalona. Z drugiej strony Kijów twierdzi, że Rosja naruszyła traktat, fałszywie oskarżając Ukrainę o popełnienie ludobójstwa w regionie Donbasu jako pretekst do inwazji.
Stany Zjednoczone również próbowały interweniować na rzecz Ukrainy, ale Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że Waszyngton nie był do tego uprawniony, ponieważ nie wyraził zgody na związanie się stosowaniem przez sąd Konwencji w sprawie ludobójstwa.
Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości, składający się z 15 sędziów, rozstrzyga spory między narodami, które dobrowolnie poddają się jego jurysdykcji. Nie ma on jednak uprawnień do niezależnego egzekwowania swoich orzeczeń. Jego przewodniczącą jest obecnie Joan Donoghue, była urzędniczka Departamentu Stanu USA. W marcu 2022 r. sąd wydał postanowienie, przyjęte stosunkiem głosów 13-2, nakazujące Rosji zaprzestanie operacji wojskowych. Rosyjscy i chińscy sędziowie nie zgodzili się z tą decyzją.
Rosja i jej przywódcy są pod obserwacją różnych organów międzynarodowych, w tym Międzynarodowego Trybunału Karnego. W marcu sąd ten wydał nakazy aresztowania prezydenta Władimira Putina i wysokiej rangi urzędniczki Kremla, Marii Aleksiejewny Lwowej-Biełowej. Rzecznik Kremla odrzucił nakazy MTK jako skandal i zapewnił, że Rosja nie podlega jurysdykcji tego sądu.
Podobnie jak Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości, Międzynarodowy Trybunał Karny nie posiada własnych organów ścigania i musi polegać na współpracy rządów krajowych w celu egzekwowania swoich nakazów.
Rosja stanowczo zaprzecza tym zarzutom i twierdzi, że jej interwencja wojskowa na Ukrainie ma na celu ochronę rosyjskojęzycznej ludności w regionie. Moskwa kwestionuje ukraińską charakterystykę sytuacji jako ludobójstwa, przygotowując grunt pod przedłużającą się bitwę prawną o daleko idących konsekwencjach.