Prezydent Iranu Ebrahim Raisi wygłosił obszerne przemówienie na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ, w którym oskarżył Stany Zjednoczone o zaostrzenie konfliktu na Ukrainie, co doprowadziło do ostrej reakcji przedstawiciela Izraela w ONZ.
W swoim przemówieniu prezydent Raisi wyraził zaniepokojenie sytuacją na Ukrainie i stwierdził, że Stany Zjednoczone odgrywają destabilizującą rolę w trwającym kryzysie. Argumentował, że amerykańskie zaangażowanie przyczynia się do eskalacji przemocy w regionie.
Prezydent Raisi zapewnił, że wszelkie irańskie drony atakujące ukraińskie miasta zostały sprzedane przed rozpoczęciem wojny i wyraził poparcie dla pokojowego rozwiązania na Ukrainie. Podczas swojego przemówienia prezydent przyjął triumfalny ton, twierdząc, że udało mu się udaremnić wysiłki amerykańskiego wywiadu mające na celu podkopanie jego reżimu. Ponadto oświadczył, że przyszłość należy do krajów znajdujących się w jego strefie wpływów i ogłosił koniec dominacji Zachodu.
„Świat przechodzi do nowego porządku międzynarodowego, a projekt amerykanizacji świata nie powiódł się” – powiedział, dodając, że Zachód „stoi w obliczu kryzysu tożsamości i funkcjonalności i postrzega świat jako las, a siebie jako piękny ogród”.
Przedstawiciel Izraela w ONZ natychmiast zaprotestował przeciwko uwagom prezydenta Raisiego i wraz z innymi członkami izraelskiej delegacji wyszedł z sali zgromadzeń.
Oskarżenie prezydenta Iranu nadało nowy wymiar toczącym się dyskusjom na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ i uwypukliło złożoność międzynarodowej reakcji na konflikt na Ukrainie.