W Birmingham w Anglii zatrzymano mężczyznę za udział w wypuszczaniu żywych myszy w wielu lokalach McDonald’s. Według doniesień incydent był częścią propalestyńskiej demonstracji.
Władze w Birmingham w Anglii zatrzymały osobę pod zarzutem dziwnego zdarzenia w różnych restauracjach McDonald’s. W ramach prawdopodobnie propalestyńskiego protestu mężczyzna rzekomo wypuścił żywe myszy na terenie sieci fast foodów.
Dokładne motywy stojące za tą niezwykłą demonstracją nie zostały jeszcze w pełni ustalone, ale wydaje się, że jest to forma protestu na rzecz sprawy palestyńskiej. Osoba odpowiedzialna za ten czyn przebywa obecnie w areszcie policyjnym, a dochodzenie w tej sprawie jest w toku.
Władze lokalne i przedstawiciele McDonald’s nie ujawnili rozmiaru szkód spowodowanych wypuszczeniem żywych myszy ani liczby restauracji, które ucierpiały. Niemniej jednak incydent ten wzbudził duże zainteresowanie i wywołał dyskusję na temat stosowania niekonwencjonalnych metod w ruchach protestacyjnych.
Zatrzymanie mężczyzny zrodziło pytania o granice protestu i potencjalne konsekwencje takich działań. Oczekuje się, że w miarę postępu śledztwa wyjdzie więcej szczegółów, które rzucą światło na motywacje stojące za tym czynem i jego konsekwencje zarówno dla danej osoby, jak i szerszego ruchu propalestyńskiego.