Indonezyjska komisja ds. etyki sądowej podjęła działania dyscyplinarne wobec sześciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego, w przypadku których uznano, że naruszył standardy etyczne, wydając niedawne orzeczenie zezwalające synowi prezydenta Joko Widodo na start w wyścigu o wiceprezydenta. Decyzja ta, wywołująca oburzenie społeczne, miała związek z ustaleniem sędziów, że wymóg minimalnego wieku wynoszący 40 lat nie powinien obowiązywać wszystkich kandydatów na zaledwie trzy dni przed rozpoczęciem procesu rejestracji do wyborów.
Orzeczenie to zasadniczo umożliwiło 36-letniemu Gibranowi Rakabumingowi Race udział w wyborach na kandydata na kandydata ministra obrony Prabowa Subianto. Działania sędziów wywołały znaczne kontrowersje i wzbudziły obawy dotyczące potencjalnego konfliktu interesów.
Jimly Asshiddiqie, przewodniczący panelu etycznego, ujawnił ustalenia, twierdząc, że sześciu sędziów łącznie naruszyło kodeks etyczny, jakiego oczekuje się od sędziów konstytucyjnych. Choć ogłoszenie panelu było w toku, miało ono również rozpatrzyć skargi złożone przeciwko trzem innym sędziom, w tym prezesowi Sądu Najwyższego Anwarowi Usmanowi, który jest nie tylko szwagrem prezydenta, ale także wujkiem Gibrana.
Panel etyczny w swojej ocenie stwierdził, że pierwszych sześciu sędziów naruszyło standardy przyzwoitości i stosowności, prowadząc sprawę, która stwarzała potencjalny konflikt interesów dla Prezesa Sądu Najwyższego.
Prezydent Joko Widodo, popularnie zwany Jokowi, spotkał się z zarzutami ze strony swoich krytyków, że mógł mieć wpływ na orzeczenie sądu. Postanowił jednak milczeć na temat decyzji sądu i wynikających z niej zarzutów.
Początkowo włączenie Gibrana do wyścigu o wiceprezydenta było przez część politologów postrzegane jako posunięcie strategiczne, które mogłoby korzystnie wpłynąć na kampanię Prabowa. Potencjalnie mogłoby to pozwolić Prabowowi, trzykrotnemu kandydatowi na prezydenta, na wykorzystanie znacznego zaplecza Jokowiego. Jednak kontrowersje wokół orzeczenia sądu przyćmiły tę polityczną kalkulację.