Rynki finansowe Europy Środkowej zmagają się ze zwiększoną zmiennością, w miarę jak spory polityczne dotyczące polityki ustalania stóp procentowych ogarniają prezesów banków centralnych Polski i Węgier. Konfrontacje zwiększają ryzyko dla inwestorów poruszających się w naładowanym politycznie środowisku regionu. W Polsce gubernator Adam Glapiński spotyka się z oskarżeniami o próbę manipulowania stopami procentowymi w celu faworyzowania partii Prawo i Sprawiedliwość (PiS) w ostatnich wyborach. Tymczasem na Węgrzech prezes banku centralnego Gyorgy Matolcsy znajduje się pod presją rządu Viktora Orbana, aby wprowadził dalsze obniżki stóp procentowych przed nadchodzącymi wyborami.
Spory toczą się na tle utrzymującej się wysokiej regionalnej inflacji, przewyższającej poziomy obserwowane w Europie Zachodniej. Do presji inflacyjnej przyczyniają się takie czynniki, jak ciasne rynki pracy i schematy bodźców przedwyborczych. Pomimo politycznego szumu aktywa regionu, podobnie jak te na całym świecie, znalazły wsparcie w przekonaniu, że amerykańska Rezerwa Federalna spowolniła zacieśnienie polityki pieniężnej, chroniąc je przed znaczącymi stratami.
Niedawne zwycięstwo prounijnej koalicji Donalda Tuska wywołało wzrost wartości polskich aktywów, ale uwaga pozostaje skupiona na bankierach centralnych, ponieważ inflacja w dalszym ciągu przekracza cele. Inwestorzy i agencje ratingowe ściśle monitorują niezależność lokalnych banków centralnych w obliczu obaw związanych z ingerencją polityczną. Wieloletnia krytyka praworządności w Polsce i na Węgrzech, prowadząca do zawieszenia funduszy unijnych, jeszcze bardziej pogłębia obawy.
Główna analityk S&P Global Ratings ds. ratingów państw, Karen Vartapetov, zauważa, że w nadchodzącym roku wiarygodność banków centralnych Europy Środkowo-Wschodniej zostanie poddana analizie. Badanie Banku Światowego przeprowadzone w 2021 r. podkreśla szkodliwy wpływ ingerencji politycznych w politykę banku centralnego, skutkujący utrzymującą się wysoką inflacją na rynkach wschodzących, takich jak Turcja i Argentyna.
Obawy o niezależność banku centralnego wzmacniają istniejącą krytykę praworządności w Polsce i na Węgrzech. UE zawiesiła przyznanie miliardów euro w funduszach ze względu na obawy dotyczące odstępstwa od demokracji, przy czym oba rządy odrzucają tę krytykę. Paul Gamble z Fitch Ratings identyfikuje wiarygodność polityki jako negatywną wrażliwość dla Węgier, a utrzymującą się wysoką inflację jako niepokój dla Polski.
W Polsce oskarżenia pod adresem gubernatora Glapińskiego obejmują twierdzenia o dostosowywaniu polityki pieniężnej do potrzeb sojuszników PiS poprzez obniżki stóp procentowych przed wyborami. Nadchodzący rząd pracuje nad sprawą, która mogłaby postawić Glapińskiego przed Trybunałem Stanu, co jest postrzegane jako atak na niezależność banku centralnego. Glapiński zaprzecza tym zarzutom, podkreślając potencjalny wpływ takich działań na polskie aktywa.
Na Węgrzech gubernator Matolcsy znajduje się pod presją rządu, aby dalej obniżać stawki, które są obecnie najwyższe w UE i wynoszą 11,5%. Od maja bank centralny obniżył koszty kredytów o 650 punktów bazowych, ale w ostatniej decyzji wstrzymał się od większych obniżek. Wynik będzie uważnie obserwowany przez inwestorów zagranicznych, obawiających się potencjalnej kapitulacji pod naciskami politycznymi. Trajektoria realnych rentowności i spreadów obligacji w stosunku do niemieckich Bundów będzie odzwierciedlać postrzeganie przez inwestorów niezależności banku centralnego w obliczu zmieniającego się krajobrazu politycznego w Polsce i na Węgrzech.