W związku z niedawnymi wydarzeniami premier Hiszpanii Pedro Sanchez wyraził wątpliwości co do przestrzegania przez Izrael międzynarodowego prawa humanitarnego, szczególnie w świetle znacznych ofiar cywilnych w Gazie. Sanchez wyraził swoje zastrzeżenia, podkreślając, że powtarzające się działania militarne w pasie uznaje się za niedopuszczalne.
To oświadczenie hiszpańskiego przywódcy jest następstwem podobnych uwag poczynionych w zeszłym tygodniu przez Sancheza i premiera Belgii Alexandra de Croo na kontrolowanym przez Egipt przejściu granicznym w Rafah. Komentarze wywołały napięcia z Izraelem, co doprowadziło do ostrej reakcji ministra spraw zagranicznych Eli Cohena. Cohen oskarżył Sancheza i de Croo o powtarzanie „fałszywych twierdzeń”, które ostatecznie „nasiliły terroryzm”. W odpowiedzi Cohen wezwał ambasadorów Hiszpanii i Belgii.
Podczas wywiadu dla hiszpańskiego nadawcy państwowego TVE Sanchez rozwinął swoje obawy, wskazując na materiał filmowy przedstawiający rosnącą liczbę ofiar wśród ludności cywilnej, zwłaszcza dzieci, w Gazie. Wyraził poważne wątpliwości co do przestrzegania przez Izrael międzynarodowego prawa humanitarnego, twierdząc, że sytuacja rozwijająca się w Gazie jest nie do przyjęcia.
Pomimo rozłamu dyplomatycznego wywołanego tymi komentarzami, Sanchez utrzymywał, że ogólne stosunki między Izraelem a Hiszpanią pozostają „poprawne”. Podkreślił, jak ważne jest, aby zaprzyjaźnione kraje podejmowały szczery dialog, nawet jeśli wyrażały odmienne opinie.
W obliczu tych napięć Sanchez, który aktywnie opowiada się za zwołaniem konferencji pokojowej, ponownie podkreślił potrzebę omówienia przez kraje europejskie uznania państwa palestyńskiego. Wezwanie do uznania jest stanowiskiem dyplomatycznym zgodnym z wysiłkami na rzecz rozwiązania długotrwałego konfliktu izraelsko-palestyńskiego.
Podczas gdy społeczność międzynarodowa zmaga się ze złożonością sytuacji na Bliskim Wschodzie, oświadczenia hiszpańskiego premiera dodają kolejny poziom do toczącego się dyskursu na temat działań Izraela w Gazie. Kwestia zgodności z międzynarodowym prawem humanitarnym w dalszym ciągu pozostaje punktem spornym, wywołując szersze rozmowy na temat drogi do pokoju i uchwał dyplomatycznych w regionie.