W istotnym wydarzeniu londyńskie metro ma stanąć w obliczu całkowitego zamknięcia na okres dwóch dni w październiku z powodu zaplanowanych strajków związkowych. To ogłoszenie budzi obawy zarówno u codziennych pasażerów, jak i wśród urzędników, gdyż będzie miało rozległe implikacje dla miejskiej sieci transportowej.
Strajki są wynikiem nierozstrzygniętych sporów między związkami zawodowymi pracowników a Transport for London (TfL) w sprawie różnych kwestii, w tym warunków pracy, wynagrodzeń i bezpieczeństwa zatrudnienia. Związki argumentują, że ich członkowie doświadczyli większych presji i ryzyka podczas pandemii i domagają się lepszych warunków.
Zamknięcie jest zaplanowane na 10 października i ma potrwać 48 godzin. W tym czasie nie będzie obsługi na żadnej z linii metra, co poważnie wpłynie na miliony codziennych pasażerów i spowoduje znaczne zakłócenia w miejskiej działalności gospodarczej.
Transport for London wzywa wszystkie zaangażowane strony do produktywnych negocjacji w celu znalezienia rozwiązania przed zaplanowanymi datami strajku. Skutki takiego długotrwałego zamknięcia dla gospodarki miasta i codziennego życia są ogromne, dlatego w interesie wszystkich stron jest osiągnięcie porozumienia w odpowiednim czasie.