Shawn Fain, przewodniczący United Automobile Workers, zwiększył presję na Biały Dom w piątek, publicznie zapraszając prezydenta Bidena do solidarności z pracownikami na liniach pikiet podczas trwającego strajku przeciwko głównym krajowym producentom samochodów.
„Rozszerzamy zaproszenie i zachęcamy wszystkich, którzy wspierają naszą sprawę, od naszych przyjaciół i rodziny po prezydenta Stanów Zjednoczonych, aby dołączyli do nas na liniach pikiet” – oświadczył Fain w transmitowanym na żywo przemówieniu.
Biały Dom nie odpowiedział natychmiast na zaproszenie.
Gest pana Faina ma miejsce tydzień po rozszerzającym się przestoju w pracy zainicjowanym przez pracowników zakładów Ford, General Motors i Stellantis. Przewodniczący związku ogłosił, że strajk, który rozpoczął się w zeszłym tygodniu w trzech zakładach na Środkowym Zachodzie, obejmie teraz 38 dodatkowych lokalizacji w 20 stanach w całym kraju, począwszy od południa w piątek. Zauważył, że rozmowy z General Motors i Stellantis nie przyniosły znaczących postępów, ale przyznał, że Ford poczynił większe wysiłki, aby spełnić żądania związku.
Prezydent Biden wyraził poparcie dla strajkujących pracowników przemysłu samochodowego, stwierdzając po rozpoczęciu strajku w zeszłym tygodniu, że „pracownicy zasługują na sprawiedliwy udział w korzyściach, które pomogli stworzyć”. Biały Dom wysłał Julie Su, pełniącą obowiązki sekretarza pracy, oraz Gene’a Sperlinga, czołowego doradcę ekonomicznego Białego Domu, aby ułatwić zakończenie strajku.