W obliczu rosnących cen francuscy konsumenci zaciskają pasa, jeśli chodzi o podstawowe artykuły gospodarstwa domowego. Najnowsze dane ujawniają znaczny spadek zakupów produktów higieny osobistej i artykułów gospodarstwa domowego, co odzwierciedla trudności finansowe, z jakimi boryka się wiele gospodarstw domowych w całym kraju.
Według agencji Reuters, rosnące koszty utrzymania we Francji zmusiły konsumentów do ponownego rozważenia swoich nawyków związanych z wydatkami. W rezultacie produkty, które kiedyś były uważane za podstawowe, są kupowane rzadziej.
Francuscy kupujący zmagają się z ekonomicznymi skutkami inflacji, która spowodowała wzrost cen produktów codziennego użytku. Tampony, niezbędne dla wielu kobiet, odnotowały spadek sprzedaży, ponieważ ich ceny stają się coraz bardziej uciążliwe. Podobnie, zakupy detergentów również zmalały, a konsumenci wybrali bardziej przystępne cenowo alternatywy lub zmniejszyli ogólną konsumpcję.
Informacje zebrane przez NielsenIQ wskazują na znaczny spadek wielkości sprzedaży w różnych kategoriach produktów, w tym żelu pod prysznic, tamponów, artykułów do zmywania naczyń, detergentów do prania i papieru toaletowego, w roku kończącym się 17 września. Ceny tych produktów w supermarketach wykazały znaczny wzrost w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku.
Anton Delbarre, główny ekonomista organizacji handlu detalicznego Eurocommerce, skomentował ten trend, mówiąc: „Kiedy istnieją dobre alternatywy oferowane przez marki własne, konsumenci mają tendencję do przesuwania swoich preferencji w kierunku tych produktów. Ponadto niektóre osoby ograniczają swoje nawyki konsumpcyjne, takie jak rzadsze branie prysznica, rzadsze sprzątanie domów lub używanie mniejszych ilości detergentów w zmywarkach i pralkach”.
Ważne jest, aby zrozumieć ekonomiczne implikacje rosnących cen. Ponieważ konsumenci ograniczają wydatki na podstawowe artykuły, może to prowadzić do efektu falowania w całej gospodarce, wpływając zarówno na producentów, jak i sprzedawców detalicznych. Jest to zjawisko, które decydenci i ekonomiści uważnie monitorują.
Rząd prezydenta Emmanuela Macrona ma zająć się inflacją spożywczą w swoim budżecie, wprowadzając przepisy mające na celu przyspieszenie corocznych negocjacji między producentami żywności a supermarketami. Ma nadzieję, że obniżki cen wejdą w życie 15 stycznia, a nie 1 marca, jak zwykle.