Rząd Japonii ujawnił kompleksowy plan mający na celu złagodzenie gospodarczych skutków inflacji. Pakiet, który obejmie wydatki ponad 17 bilionów jenów (około 113 miliardów dolarów), budzi obawy o i tak już napięte finanse kraju.
Rząd zamierza sfinansować część tych wydatków poprzez utworzenie budżetu uzupełniającego na bieżący rok budżetowy w wysokości 13,1 bln jenów. Biorąc pod uwagę wydatki samorządów lokalnych i pożyczki wspierane przez państwo, całkowity pakiet szacuje się na 21,8 biliona jenów.
Według premiera Fumio Kishidy Japonia zmaga się z deflacją od trzydziestu lat, ale ten nowy pakiet oznacza dla gospodarki szansę na przejście na nowy etap. Plan koncentruje się na pomaganiu firmom w zwiększaniu rentowności i przychodów w celu zwiększenia wynagrodzeń, rozpoczynając w ten sposób nową erę wzrostu gospodarczego.
Kluczowe elementy pakietu obejmują tymczasowe obniżki podatków dochodowych i mieszkaniowych, wsparcie finansowe dla gospodarstw domowych o niskich dochodach oraz dotacje mające na celu złagodzenie obciążeń finansowych związanych z rachunkami za benzynę i media.
Rząd szacuje, że łączny efekt tych działań przyczyni się do wzrostu produktu krajowego brutto (PKB) Japonii średnio o 1,2% w ciągu najbliższych trzech lat. W szczególności oczekuje się, że dotacje do benzyny i mediów obniżą ogólną inflację konsumencką o około 1,0 punktu procentowego w okresie od stycznia do kwietnia przyszłego roku.
Inflacja utrzymuje się, napędzana głównie rosnącymi cenami surowców i od ponad roku utrzymuje się powyżej celu banku centralnego wynoszącego 2%. Odbiło się to na konsumpcji i skomplikowało ożywienie gospodarcze, jakiego doświadcza Japonia w następstwie pandemii Covid-19.
Rosnące koszty życia przyczyniły się również do spadku poparcia premiera Kishidy, co skłoniło do wezwania do wprowadzenia środków mających na celu zmniejszenie obciążeń finansowych gospodarstw domowych.
Analitycy są jednak sceptyczni co do potencjalnego wpływu około 5 bilionów jenów przeznaczonych na obniżki i wypłaty podatków na konsumpcję i ogólny wzrost gospodarczy. Takahide Kiuchi, były członek zarządu Banku Japonii i ekonomista w Instytucie Badawczym Nomura, uważa, że te środki podniosą PKB jedynie o około 0,19% w skali roku, nazywając je „niezbyt opłacalnymi”.
Pakiet zawiera także postanowienia mające na celu wzmocnienie łańcuchów dostaw i kluczowych technologii. Wiąże się to z oferowaniem zachęt podatkowych spółkom inwestującym w obszarach uznawanych za strategicznie istotne.
Choć oczekuje się, że wydatki te pobudzą gospodarkę, mogą doprowadzić do zwiększonej emisji obligacji i dalszego wzrostu i tak już znacznego długu publicznego Japonii, który jest dwukrotnie większy od japońskiej gospodarki i największy wśród głównych gospodarek.
Pomimo znakomitego wzrostu w drugim kwartale, japońska gospodarka prawdopodobnie skurczy się w trzecim kwartale ze względu na rosnącą inflację i spowolnienie gospodarcze w Chinach wpływające na konsumpcję i eksport. Spadające płace realne w lipcu również podają w wątpliwość prognozy banku centralnego dotyczące stałego ożywienia gospodarczego napędzanego popytem krajowym.