Agonia mieszkańców Gazy: poczucie winy i strach ogarniają rodziny za granicą

W środku trwającego konfliktu w Gazie rodziny na całym świecie z niecierpliwością czekają na wieści o swoich bliskich, zmagając się z poczuciem winy i strachu, gdy są świadkami cierpienia z daleka. Reem Alfranji mieszkająca w Jordanii podziela opinię podzielaną przez wiele osób – prosta czynność, taka jak wypicie szklanki wody, w przejmujący sposób przypomina o zmaganiach, z jakimi borykają się jej matka i inne osoby uwięzione w oblężonej enklawie.

Od tygodni mieszkańcy Gazy znoszą bezlitosne bombardowania, odcięci od podstawowych dostaw żywności, wody i lekarstw. Często zakłócane kanały komunikacji sprawiają, że osoby znajdujące się poza terytorium są zdane na sporadyczne SMS-y lub rozmowy telefoniczne i desperacko szukają jakichkolwiek oznak życia od swoich bliskich. Dla niektórych sen staje się luksusem, inni mają trudności ze znalezieniem pożywienia.

Wiele osób powiązanych ze Strefą Gazy, które doświadczyły wstrząsających realiów nalotów i rozbitego szkła zamieniającego się w odłamki, wyraża głęboką tęsknotę za przebywaniem ze swoimi rodzinami w tych trudnych czasach, mimo że wiedzą, że nie są w stanie powstrzymać bombardowań. Według ministerstwa zdrowia Gazy liczba ofiar konfliktu jest oszałamiająca: zginęło ponad 12 000 osób, w tym około 5 000 dzieci. Izraelska kampania wojskowa rozpoczęta 7 października w odpowiedzi na ataki grupy Hamas doprowadziła do poważnego kryzysu humanitarnego.

Wyzwania pogłębiają się: Izrael, przy wsparciu Egiptu, nałożył ograniczenia na podstawowe dostawy do Gazy, uniemożliwiając większości mieszkańców opuszczanie enklawy. Cywile w Gazie borykają się z chorobami spowodowanymi skażoną wodą, przepełnionymi szpitalami, które nie są w stanie zapewnić odpowiedniej opieki, a także skromnym życiem, które utrzymują się z niedostatku chleba.

Mohammed Salah Arafat mieszkający obecnie w Waszyngtonie zmaga się z poczuciem winy z powodu dostępu do żywności, wolności i praw, podczas gdy jego brat, wciąż przebywający w Gazie, zostaje wolontariuszem jako pielęgniarka w szpitalu pozbawionym podstawowych artykułów spożywczych. Emocjonalne żniwo bycia świadkiem cierpienia na odległość pozostawiło Arafata w odrętwieniu emocjonalnym.

Iman Ayman mieszkająca w Anglii opowiada traumatyczne doświadczenia związane z porodem swojej siostry w szpitalu w Gazie pozbawionym środków przeciwbólowych, podkreślając tragiczne warunki, z jakimi codziennie borykają się jej mieszkańcy. Brak paliwa i nieprzejezdne drogi utrudniają dostęp do placówek medycznych, zmuszając kobiety w ciąży do znoszenia niebezpiecznych podróży.

Historie te odzwierciedlają uczucia wielu osób mieszkających za granicą z rodziną w Gazie i desperacko korzystających ze sporadycznych kanałów komunikacji, takich jak WhatsApp. Strach, poczucie winy i bezradność definiują ich dni, gdy oczekują informacji na temat bezpieczeństwa i dobrego samopoczucia swoich bliskich.

W miarę jak wysiłki dyplomatyczne zmierzają do tymczasowego wstrzymania walk, społeczność międzynarodowa uważnie się temu przygląda, świadoma, że trwałe rozwiązanie ma ogromne znaczenie dla złagodzenia cierpień mieszkańców Gazy. Cierpienie rodzin za granicą wyraźnie przypomina o kosztach konfliktu dla ludzi i pilnej potrzebie rozwiązania, które zakończy cykl przemocy w regionie.

Share this article
Shareable URL
Prev Post

Ujawnianie sekwencji wydarzeń leżących u podstaw ofiar śmiertelnych związanych z syropem na kaszel w indonezyjskich dokumentach sądowych

Next Post

Lista 300 palestyńskich kobiet i dzieci przetrzymywanych w izraelskich więzieniach, uwolnionych przed wymianą zakładników

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Read next