W odpowiedzi na obawy dotyczące bezpieczeństwa wyrażone przez Stany Zjednoczone w związku z rzekomymi powiązaniami Indii ze udaremnionym spiskiem mającym na celu zamordowanie przywódcy separatystów sikhijskich Gurpatwanta Singha Pannuna, ministerstwo spraw zagranicznych Indii ogłosiło w środę, że wszczyna formalne dochodzenie. Sytuacja ta dodaje warstwę złożoności delikatnym stosunkom między Indiami a administracją Bidena, które poruszają się w zmieniającym się krajobrazie geopolitycznym, szczególnie w kontekście rosnących wpływów Chin.
Biały Dom potwierdził wcześniej, że wydał ostrzeżenie dla New Delhi w związku z podejrzeniem jego udziału w udaremnionym spisku przeciwko Pannunowi. W oświadczeniu ministerstwo spraw zagranicznych Indii podkreśliło powagę, z jaką kraj podchodzi do takich działań związanych z bezpieczeństwem, zobowiązując się do podjęcia „niezbędnych dalszych działań” w oparciu o ustalenia panelu powołanego 18 listopada.
„Financial Times” po raz pierwszy doniósł o udaremnionym spisku przeciwko Pannunowi 22 listopada, zwiększając napięcie między Indiami a Stanami Zjednoczonymi. Biały Dom, wyrażając „najwyższą powagę”, poruszył tę kwestię w rozmowach z Indiami na najwyższym szczeblu. Do ujawnienia tego doszło dwa miesiące po tym, jak Kanada zapewniła, że bada wiarygodne zarzuty łączące indyjskich agentów z morderstwem w czerwcu innego sikhijskiego separatysty, Hardeepa Singha Nijjara.
Indie stanowczo odrzuciły oskarżenia Ottawy, żądając konkretnych i istotnych informacji na potrzeby dalszego dochodzenia. Według indyjskiego urzędnika zaznajomionego ze sprawą Stany Zjednoczone przekazały rządowi premiera Narendry Modiego swoje obawy i powiązane szczegóły już w kwietniu.
Kwestię tę omówiono szerzej podczas „dialogu 2+2”, który odbył się 10 listopada, podczas którego sekretarz stanu Antony Blinken i sekretarz obrony Lloyd Austin spotkali się ze swoimi indyjskimi odpowiednikami, aby omówić kwestie współpracy w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa w regionie Indo-Pacyfiku.
Zarówno Pannun, jak i zamordowany kanadyjski separatysta byli zwolennikami Khalistanu, niezależnej ojczyzny Sikhów, która od lat 70. i 80. XX wieku była przedmiotem sporu z Indiami. Choć popyt na Khalistan został zepchnięty na margines polityki, pozostaje źródłem niepokoju New Delhi.
Sanjay Verma, wysoki komisarz Indii w Kanadzie, potwierdził w weekend, że Indie współpracują z USA, dzieląc się „legalnie przedstawianymi” informacjami. Podkreślił jednak potrzebę konkretności zarzutów, stwierdzając, że jeśli nie zostaną przedstawione konkretne szczegóły, pole do dalszego dochodzenia jest ograniczone.
Rozwój sytuacji podkreśla złożoną dynamikę stosunków między Indiami a Stanami Zjednoczonymi, ujawniając wyzwania i wrażliwość nieodłącznie związane z poruszaniem się w złożonych kwestiach geopolitycznych i zarzutach, które mogą mieć potencjalne konsekwencje dla stosunków dwustronnych. W miarę postępu formalnego śledztwa okaże się, jak wydarzenia te będą kształtować stosunki dyplomatyczne między obydwoma narodami w nadchodzących tygodniach.