Podczas drugiego dnia przesłuchań w ramach publicznego śledztwa w sprawie sposobu, w jaki Wielka Brytania radzi sobie z pandemią Covid-19, były premier Boris Johnson stanowczo odrzucił twierdzenia, że jego celem było umożliwienie wirusowi „pozwolenia na rozerwanie”. Johnson, który spotkał się z gniewem opinii publicznej i ostatecznie zrezygnował z rewelacji na temat partii znanych jako „Partygate” łamiących blokady, odrzucił przedstawianie działań Downing Street podczas pandemii jako „całkowicie absurdalne”.
Zwracając się do dochodzenia, Johnson upierał się, że wszelkie sugestie, jakoby chciał, aby wirus rozprzestrzeniał się w sposób niekontrolowany, były „całkowicie błędne”. Nie zgodził się z tym, co uznał za „dramatyczne” przedstawienie skandalu Partygate, podkreślając, że opinia publiczna „była milion mil od rzeczywistości tego, co faktycznie się wydarzyło”. Odmowa ta nastąpiła po jego przeprosinach złożonych w pierwszym dniu śledztwa za ból i cierpienie spowodowane pandemią i przyznaniu, że miały miejsce błędy.
Skandal Partygate doprowadził do rezygnacji Johnsona po ujawnieniu, że na Downing Street odbywały się imprezy łamiące kwarantannę związaną z pandemią COVID-19. Wielka Brytania doświadczyła jednego z najdłuższych i najsurowszych blokad w Europie, któremu towarzyszyła wysoka liczba ofiar śmiertelnych Covid-19, przekraczająca 232 000 osób, co wzbudziło obawy co do reakcji rządu.
Podczas dochodzenia Johnson spotkał się z przesłuchaniami dotyczącymi jego procesu decyzyjnego, w tym opóźnienia we wdrażaniu krajowej blokady podczas drugiej fali. Były premier bronił swojego użycia wyrażenia „niech to rozdziera” jako terminu opisującego potencjalne strategie odporności stadnej. Zakwestionował także pogląd, że zachęty finansowe do spożywania posiłków poza domem przyczyniły się do wzrostu liczby infekcji. Johnson i inni urzędnicy zostali ukarani grzywną przez policję za udział w zgromadzeniach naruszających ograniczenia związane z pandemią COVID-19.
Prawnik prowadzący dochodzenie szczegółowo przeanalizował decyzje Johnsona w związku z ponownym pojawieniem się wirusa w 2020 r. Johnson zareagował emocjonalnie, przypominając swoje osobiste doświadczenia z Covid-19, podkreślając ciężkość choroby i wyrażając swoje zaangażowanie w ratowanie życia i wspieranie Narodowej Służby Zdrowia (NHS) .
Krewni pogrążonych w żałobie wyrazili krytykę podczas dochodzenia, a niektórzy trzymali tabliczki z napisem: „Umarli nie słyszą waszych przeprosin”. Zaprzeczenie Johnsona i emocjonalna reakcja Johnsona rozgrywają się na tle niezadowolenia społecznego w związku ze sposobem, w jaki rząd radzi sobie z pandemią. Dochodzenie ma na celu wyciągnięcie wniosków z reakcji kraju na sytuację nadzwyczajną zdrowotną.
W poniedziałek minister finansów Rishi Sunak ma stanąć przed dochodzeniem, przyczyniając się do bieżących wysiłków mających na celu ocenę i zrozumienie reakcji Wielkiej Brytanii na pandemię Covid-19.