Konflikt na Ukrainie przekształcił światowe szlaki handlu ropą, podkreślając strategiczne znaczenie południowego Morza Czerwonego jako kluczowego korytarza transportu ropy, zwłaszcza dla moskiewskiego eksportu. Konflikt spowodował zmiany w przepływach ropy, co wpływa zarówno na zależność Europy od bliskowschodniej ropy, jak i na przekierowanie rosyjskiego eksportu do Azji.
W miarę jak Europa odwraca się od rosyjskiej ropy w odpowiedzi na napięcia geopolityczne, w coraz większym stopniu opiera się na dostawach ropy z Bliskiego Wschodu. Jednocześnie Rosja zwiększyła przepływy ropy na rynki azjatyckie. Ta zmiana doprowadziła do znacznego wzrostu przepływu ropy przez Morze Czerwone, przy czym ruch zarówno w kierunku północnym, jak i południowym wzrósł o około 140%, osiągając 3,8 miliona baryłek dziennie.
Gwałtowny przepływ ropy przez Morze Czerwone obnaża słabe punkty w tym krytycznym wąskim gardle dla światowych przepływów ropy. Niedawna eskalacja ataków bojowników Houthi stacjonujących w Jemenie na statki handlowe jeszcze bardziej skomplikowała sytuację. W odpowiedzi na te ataki duże firmy, w tym BP Plc i Equinor ASA, przekierowały statki i tymczasowo wstrzymały dostawy, co wzbudziło obawy o niezawodność trasy przez Morze Czerwone.
Zmieniająca się dynamika podkreśla szersze konsekwencje rosyjskiego konfliktu na Ukrainie na mapie światowego handlu energią. Przekształcenie szlaków ropy przez Morze Czerwone uwydatnia zmiany geopolityczne i wyzwania stojące przed światowymi mocarstwami w zakresie zabezpieczania kluczowych korytarzy handlowych. W miarę dostosowywania się przepływów ropy do nowych realiów na pierwszy plan wysunęło się znaczenie Morza Czerwonego w krajobrazie handlu energią.
Nasilone ataki bojowników Houthi na żeglugę na Morzu Czerwonym skłoniły Stany Zjednoczone i ich sojuszników do powołania w regionie grupy zadaniowej mającej przeciwstawić się tym zagrożeniom. Skupienie się na zabezpieczeniu tego kluczowego szlaku morskiego odzwierciedla strategiczne znaczenie Morza Czerwonego dla utrzymania światowego bezpieczeństwa energetycznego.
Przed rozpoczęciem konfliktu kraj wysyłał dziennie około 120 000 baryłek ropy ze swoich zachodnich portów na rynki na wschód od Suezu. W ciągu sześciu miesięcy po konflikcie liczba ta wzrosła do średnio 1,7 miliona baryłek dziennie. Jednocześnie dostawy ropy z Bliskiego Wschodu do krajów europejskich wzrosły z około 870 000 baryłek dziennie do 1,3 miliona baryłek dziennie.
Od początku konfliktu na Ukrainie przez Kanał Sueski nastąpił znaczny wzrost dostaw produktów naftowych. Dostawy czystych produktów naftowych, w tym benzyny, oleju napędowego i składników mieszanek, wzrosły dwukrotnie z 1,2 miliona do 2,3 miliona baryłek dziennie. Całkowity ruch przez Kanał Sueski wzrósł z 1,7 mln baryłek dziennie na początku 2022 r. do 3,5 mln baryłek dziennie w okresie od 1 czerwca do końca listopada 2023 r.
Unia Europejska w reakcji na konflikt wycofuje się z zakupów rosyjskiej ropy, nakładając w grudniu 2022 roku embargo na ropę, a dwa miesiące później zakaz importu paliw. Ta zmiana zmusiła Rosję do przekierowania swojej ropy do Chin i Indii, co spowodowało zwiększony ruch tankowców przez Morze Czerwone.
Ponieważ rosyjska ropa odbywa dłuższe podróże na rynki azjatyckie, bezpieczeństwo tankowców na Morzu Czerwonym stało się wspólną troską. Potencjalne ryzyko obejmuje przypadkowe ataki na statki przewożące rosyjską ropę, pomimo pośredniego wsparcia, jakie Rosja i bojownicy Houthi otrzymują od Teheranu. Niejasne struktury własnościowe i ubezpieczeniowe wielu tankowców wchodzących w skład floty cieni budzą obawy co do skutecznego pokrycia zobowiązań, w tym związanych z potencjalnymi wyciekami ropy.