Niedawna decyzja miasta Nowy Jork o wydaniu nakazów eksmisji około 3500 rodzinom imigrantów przebywającym w schroniskach dla bezdomnych budzi niepokój wśród nauczycieli, rodziców i zwolenników. Posunięcie to, które ma wejść w życie na początku stycznia, grozi zakłóceniem stabilności osiągniętej przez dzieci-migrantów zapisane do szkół w mieście, z których wiele doświadczyło wstrząsów i traum podczas podróży do Stanów Zjednoczonych.
Rodziny otrzymujące nakazy eksmisji mają obowiązek opuścić schronisko, jeśli mieszkały w nim dłużej niż 60 dni, co skłania je do ponownego ubiegania się o mieszkanie. Polityka ta, zapoczątkowana w obliczu ciągłego napływu migrantów z południowej granicy, ma na celu przyspieszenie rotacji w ramach napiętego systemu schronisk dla bezdomnych. Jednak pedagodzy i zwolennicy obawiają się, że może to prowadzić do znacznych zakłóceń dla dzieci-migrantów, wpływając na ich postępy w nauce i dobrostan emocjonalny.
Rodziny bezdomne, w tym migranci, mają federalne prawo do zapisania swoich dzieci do tej samej szkoły po przeprowadzce, mając świadomość wyzwań, jakie stwarzają przeniesienia w połowie roku. Niemniej jednak zbliżające się eksmisje mogą zmusić rodziny do podjęcia trudnych decyzji, takich jak pozostanie w tej samej szkole pomimo potencjalnych długich dojazdów do pracy lub przeniesienie do nowej szkoły, co może wywołać wstrząsy zarówno dla uczniów, jak i szkół.
Ponad dwudziestu dyrektorów, wychowawców, rodziców i zwolenników wyraziło obawy dotyczące potencjalnych konsekwencji tej polityki. Masowe przetasowania rodzin przebywających w schroniskach mogą spowodować napływ nowych przybyszów, co utrudni nauczycielom zaspokajanie potrzeb uczniów i komplikuje budżety szkół. Ponadto istnieją obawy związane ze zwiększoną absencją uczniów, zwłaszcza jeśli rodziny są umieszczane w odległych schroniskach, co skutkuje wydłużeniem czasu podróży dzieci.
Chociaż rodziny bezdomne mają federalne prawo do utrzymania zapisów do szkół podczas przeprowadzki, niepewność związana z umieszczaniem rodzin w nowych schroniskach rodzi pytania o skuteczność tego prawa. Kilku wybranych urzędników, w tym kontroler miejski, rzecznik publiczny i jedna trzecia członków Rady Miejskiej, wezwało do zmiany polityki eksmisji, powołując się na obawy dotyczące potencjalnej traumy, jaką może to spowodować.
Burmistrz Nowego Jorku Eric Adams podkreślił obciążenie zasobów miasta i przestrzegł przed kosztami związanymi z mieszkaniem i opieką nad migrantami. 60-dniowe terminy pobytu w schroniskach postrzegane są jako próba oczyszczenia przestrzeni po przybyciu od zeszłego roku ponad 157 000 migrantów. Krytycy twierdzą jednak, że taka polityka może doprowadzić do sytuacji, w których rodziny z małymi dziećmi będą spać na ulicach, podobnie jak w przypadku niedawnych scen z udziałem dorosłych ponownie ubiegających się o miejsce w schronisku.
Ponieważ nakazy eksmisji mają wejść w życie w styczniu 2023 r., miasto stoi przed wyzwaniami związanymi z zrównoważeniem swojego obowiązku zapewnienia schronienia z potencjalnymi zakłóceniami w edukacji dzieci-migrantów. Złożone wzajemne oddziaływanie praw, wyzwań logistycznych i obaw społecznych podkreśla potrzebę przemyślanego i humanitarnego podejścia do rozwiązania trwającego kryzysu i wsparcia bezbronnych grup społecznych w Nowym Jorku.