Rząd Tajwanu wydał kompleksowe ostrzeżenie na całej wyspie, powołując się na przelot chińskiego satelity nad południową przestrzenią powietrzną Tajwanu. Alert, początkowo określający obiekt jako „pocisk”, został później zmieniony na „satelitę”. Do incydentu doszło na kilka dni przed kluczowymi wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi na Tajwanie, co przyczyniło się do wzrostu napięć między Tajwanem a Chinami.
Ministerstwo obrony Tajwanu wysłało ostrzeżenie do użytkowników telefonów komórkowych, wskazując, że chiński satelita przeleciał przez południową przestrzeń powietrzną wyspy. Ostrzeżenie zbiegło się w czasie z potwierdzeniem wystrzelenia satelity przez chińskie media państwowe. Początkowo opisując obiekt w języku angielskim jako „pocisk”, ministerstwo wyjaśniło później błąd terminologiczny, podkreślając przelot rakiety na dużej wysokości nad tajwańską przestrzenią powietrzną.
Do incydentu satelitarnego doszło w przededniu zaplanowanych na sobotę wyborów prezydenckich i parlamentarnych na Tajwanie. Pekin, podnosząc roszczenia terytorialne do Tajwanu, przedstawił wybory jako wybór między pokojem a wojną w Cieśninie Tajwańskiej. Rząd Tajwanu stanowczo odrzuca zapewnienia Chin dotyczące suwerenności. Niedawny wystrzelenie satelity pogłębia schemat postrzeganego nękania przez Chiny w okresie poprzedzającym kluczowe głosowanie.
Chińska państwowa agencja informacyjna Xinhua potwierdziła wystrzelenie z prowincji Syczuan nowego satelity astronomicznego o nazwie Einstein Probe. Warto zauważyć, że Chiny nie ogłosiły oficjalnie wystrzelenia satelity ani nie podano szczegółów planu lotu. Minister spraw zagranicznych Tajwanu Joseph Wu scharakteryzował ten start jako część szerszego wzorca nękania, łącząc go z niedawnymi incydentami z udziałem chińskich balonów zaobserwowanymi nad wyspą.
Minister Wu podkreślił, że wystrzelenie satelity jest jednym z wielu „szarej strefy” działań mających na celu wywołanie napięcia. Działania takie obejmują myśliwce przelatujące nad Cieśniną Tajwańską i niedawne przypadki chińskich balonów zauważonych nad Tajwanem. Wu podkreślił potrzebę zachowania czujności wobec prowokacji, ale nalegał, aby zachować jasność w reagowaniu na groźby bez podżegania.
Podczas gdy prezydent Caj Ing-wen zapewniła opinię publiczną, że obiektem był satelita, a nie rakieta, tajwańska opozycyjna Partia Kuomintang skrytykowała ostrzeżenie, twierdząc, że wprowadziło ono opinię publiczną w błąd. Do incydentu doszło po oskarżeniach Tajwanu przeciwko Chinom o zagrażanie bezpieczeństwu lotniczemu i angażowanie się w wojnę psychologiczną poprzez działania związane z balonami.
Incydent satelitarny pogłębia złożoną dynamikę między Tajwanem a Chinami w okresie poprzedzającym kluczowe wybory. Ponieważ stosunki między obydwoma narodami są napięte, wystrzelenie satelity podkreśla szersze wyzwania geopolityczne i potencjalny wpływ na stabilność regionalną. Ostrzeżenie, choć początkowo wywołało zamieszanie, uwydatnia delikatność kwestii bezpieczeństwa w kontekście krajobrazu wyborczego na Tajwanie.