Dokonując przełomowego wydarzenia, holenderski parlament jest gotowy podjąć kluczowy krok w kierunku nałożenia na króla Willema Aleksandra i jego rodzinę obowiązku płacenia podatku dochodowego. Proponowany plan, który wymaga zmiany konstytucji, wywołał ożywione debaty wśród prawodawców, odzwierciedlając potencjalną zmianę w wielowiekowej tradycji zwolnień podatkowych dla holenderskiej rodziny królewskiej.
We wtorek prawodawcy mają głosować nad pierwotnym wnioskiem, co jest kluczowym posunięciem, które ma skłonić rząd do zaproponowania zmiany konstytucji. Propozycja wymagałaby wówczas poparcia dwóch trzecich obu izb parlamentu, co oznaczałoby istotne odejście od wieloletniej praktyki immunitetu podatkowego rodziny królewskiej. Sandra Beckerman, prawniczka z lewicowej Partii Socjalistycznej, trafnie ujęła tę opinię, stwierdzając: „Niebieska koperta za błękitną krew”, nawiązując do listów podatkowych przychodzących do holenderskich skrzynek pocztowych.
Wydaje się, że wniosek wymagający zwykłej większości do uchwalenia zyskuje wystarczające poparcie w Izbie Reprezentantów. Jednak niepewność dotyczy poziomu poparcia w Senacie. Ruch Rolników-Obywatelów (BBB), najbardziej prominentna frakcja w Senacie, skłaniał się ku poparciu wniosku podczas czwartkowej wieczornej debaty, ale powstrzymał się od jego poparcia. Geert Wilders, skrajnie prawicowy holenderski polityk i lider partii nacjonalistycznej, która zwyciężyła w listopadowych wyborach parlamentarnych, wyraził przychylność zmiany podatków, wbrew stanowisku ustępującego premiera Marka Rutte, który uważa zmianę konstytucji za „zbyt skomplikowane.”
Zwolennicy opodatkowania rodziny królewskiej mają nadzieję, że perspektywa powołania nowego, dopiero powstającego rządu koalicyjnego, może doprowadzić do zmiany paradygmatu w tej wielowiekowej tradycji. Choć początkowy wniosek napotyka przeszkody, jego przyjęcie mogłoby zapoczątkować ponowną ocenę ustaleń finansowych dla monarchii holenderskiej.
Od 2024 r. Rodzina królewska, w tym król Willem-Aleksander, królowa Maxima, księżniczka Amalia (przyszła dziedziczka) i była królowa Beatrix, otrzymała łącznie 11,6 mln euro (12,61 mln dolarów). Warto zauważyć, że księżna Amalia, obecnie 20-letnia studentka Uniwersytetu w Amsterdamie, wyraziła zamiar zwrotu swojej części 1,8 mln euro, dopóki pozostanie studentką.
Popularność rodziny królewskiej stanęła w obliczu wyzwań, szczególnie w obliczu krytyki dotyczącej podróży międzynarodowych podczas pandemii Covid-19. Sondaż przeprowadzony w zeszłym roku przez nadawcę publicznego NOS wykazał spadek poparcia społecznego dla monarchii, z 70% do 55%. Dodatkowo jedynie 46% respondentów wyraziło zaufanie do króla.
Potencjalne posunięcie podatkowe holenderskiej rodziny królewskiej nasuwa historyczne podobieństwa z sytuacją królowej Wielkiej Brytanii Elżbiety, która w 1992 r. odpowiedziała na krytykę dotyczącą majątku królewskiego, oferując po raz pierwszy zapłatę podatku dochodowego. Ten precedens przygotowuje grunt pod ponowną analizę norm finansowych w monarchiach europejskich.
Zbliżające się głosowanie w parlamencie nad pierwotnym wnioskiem stanowi kluczowy moment w ewoluujących stosunkach między monarchią holenderską a podatkami. Dyskusje podkreślają szersze debaty na temat przejrzystości finansowej, oczekiwań społecznych i dostosowania wieloletnich tradycji do współczesnych wartości. Wynik może ukształtować przyszły krajobraz fiskalny holenderskiej rodziny królewskiej, kwestionując normy historyczne i dostosowując monarchię do zmieniającej się dynamiki opinii publicznej i rządów.