W głównych ośrodkach miejskich Kolumbii tysiące obywateli wyszło w środę na ulice, wyrażając swój sprzeciw wobec serii reform politycznych, gospodarczych i społecznych, za którymi opowiadał się prezydent Gustavo Petro. Protesty posłużyły także jako platforma do żądania pilnych działań w celu stawienia czoła rosnącym wyzwaniom dotyczącym bezpieczeństwa kraju.
Prezydent Petro, lewicowiec wybrany w 2022 r. z programu obiecującego walkę z ubóstwem, nierównością i położenie kresu przedłużającemu się konfliktowi wewnętrznemu w Kolumbii, spotkał się z falą publicznego protestu przeciwko jego programowi reform. Ponieważ w ciągu sześciu dekad konfliktu liczba ofiar śmiertelnych przekroczyła 450 000, społeczeństwo Kolumbii żywi głęboko zakorzenione obawy dotyczące kierunku polityki rządu.
Ambitne propozycje reform rządu, obejmujące opiekę zdrowotną, systemy emerytalne, przepisy pracy i edukację, napotkały zdecydowany opór zarówno w Kongresie, jak i ze strony frakcji opozycji. W stolicy Bogocie demonstranci wypełnili ulice, skandując „Nigdy więcej Petro!” i „Petro precz!”, wymachując flagami i plakatami ozdobionymi hasłami potępiającymi inicjatywy prezydenta.
Przemawiając wśród tłumów protestujących, kongresman Miguel Polo Polo wyraził panujące nastroje, potępiając proponowane reformy jako szkodliwe dla dobrobytu narodu. „To katastrofalne reformy dla naszego kraju, które wprowadzą Kolumbię w dziurę… dlatego tu jesteśmy” – przekazało Polo Polo agencji Reuters, podsumowując powszechne niezadowolenie.
Dołączając do chóru sprzeciwu, protestująca Clara Prieto, ubrana w flagę narodową Kolumbii, ubolewała nad rzekomym oszustwem administracji Petro, twierdząc: „Ten skorumpowany rząd obiecał zmiany i oszukał wszystkich Kolumbijczyków”.
Policja poinformowała, że w pokojowych demonstracjach, które objęły miasta takie jak Medellin i Cali, do południa wzięło udział około 52 000 osób w całym kraju, co podkreśla skalę niezadowolenia społecznego.
W obronie swojego programu reform prezydent Petro utrzymuje, że proponowane zmiany ostatecznie przyniosą korzyści najbardziej zmarginalizowanym społecznościom Kolumbii. „Zawsze znajdą się ci, którzy wywodzą się z przywilejów, którzy nie chcą utracić (swoich przywilejów)” – Petro stanowczo zapewnił podczas środowego wydarzenia rządowego w Bogocie.
Niemniej jednak Petro stoi w obliczu zniechęcającego krajobrazu legislacyjnego, gdy propozycje reform przepływają przez korytarze Kongresu. Ze względu na brak większości wśród prawodawców po rozwiązaniu kruchej koalicji w kwietniu zdolność Petro do realizacji swojego programu pozostaje niepewna w obliczu narastającej opozycji.