Lewicowe i centroprawicowe frakcje w szerokiej koalicji rządzącej w Polsce nie są zgodne w związku z decyzją marszałka parlamentu Szymona Hołowni o odroczeniu rozpatrywania ustaw mających na celu liberalizację krajowego prawa aborcyjnego.
Hołownia ogłosiła w poniedziałek, że projekty ustaw aborcyjnych zostaną wniesione do parlamentu dopiero 11 kwietnia, czyli cztery dni po planowanych wyborach samorządowych w całej Polsce. Uzasadnił to opóźnienie stwierdzeniem konieczności unikania wplątywania kwestii legislacyjnych w toczącą się kampanię wyborczą, zapewniając w ten sposób warunki sprzyjające konstruktywnemu dialogowi i kompromisowi.
Jako lider centroprawicowej partii Trzecia Droga i młodszy partner w koalicji rządzącej kierowanej przez centrową Koalicję Obywatelską, decyzja Hołowni spotkała się z krytyką ze strony Lewicy, kolejnego młodszego partnera koalicji. Członkowie Lewicy wyrazili frustrację, twierdząc, że opóźnianie działań w sprawie ustaw aborcyjnych podważa prawa kobiet i świadczy o nieśmiałości politycznej.
W odpowiedzi na tę reakcję Hołownia wyjaśnił, że pomimo osobistych zastrzeżeń poprze skierowanie projektów ustaw zaproponowanych przez Koalicję Obywatelską i Lewicę do drugiego czytania. Jego postawa podkreśla próbę znalezienia delikatnej równowagi między osobistymi przekonaniami a dynamiką koalicji.
Lewica pozostaje jednak niezadowolona z odroczenia, a przewodnicząca klubu parlamentarnego Anna-Maria Żukowska ubolewa nad widocznym zaniedbaniem praw kobiet. Decyzja wywołała także debatę w koalicji rządzącej, w której różne osobistości wyrażają rozbieżne poglądy w tej sprawie.
Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz wyraził poparcie dla decyzji Hołowni, podkreślając, że należy zadbać o to, aby aborcja nie stała się centralnym punktem kampanii wyborczej.
Tymczasem wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak ze skrajnie prawicowej Konfederacji zarzucił, że Hołownia zwlekała z przyjęciem ustaw w obawie, że przed wyborami zdenerwuje proboszczów. Twierdzenia te zostały zakwestionowane przez Lewicę, a Żukowska potwierdziła twierdzenia Bosaka.
Spór uwydatnia złożony krajobraz polityczny w Polsce, gdzie rozbieżne ideologie w koalicji rządzącej przyczyniają się do toczących się debat na temat drażliwych kwestii społecznych, takich jak prawo do aborcji. W miarę jak koalicja radzi sobie z tymi różnicami, opóźnienia w zajęciu się przepisami dotyczącymi aborcji uwydatniają wyzwania związane z pogodzeniem sprzecznych interesów w sferze politycznej.