Rolnicy grożą zatrzymaniem Polski po starciach z policją

W następstwie gwałtownych starć z organami ścigania przed polskim parlamentem w Warszawie dziesiątki tysięcy rolników i ich zwolenników wydało ostrzeżenie, wyrażając zamiar zatrzymania kraju.

Protesty początkowo skupiały się wokół siedziby premiera w Warszawie, gdzie demonstranci wyrażali swoje żale z powodu napływu taniego importu i przepisów środowiskowych wpływających na ich życie. Następnie protestujący maszerowali w stronę parlamentu, co doprowadziło do starć z policją.

Według naocznych świadków podczas starć policja użyła różnych środków kontroli tłumu, w tym pałek, gazu pieprzowego, gazu łzawiącego i granatów ogłuszających, a według doniesień niektórzy demonstranci odpowiedzieli rzucaniem pociskami w siły bezpieczeństwa.

W odpowiedzi na eskalację sytuacji warszawska policja uzasadniała swoje działania, powołując się na „agresję fizyczną” wobec funkcjonariuszy, wymagającą zastosowania „środków przymusu bezpośredniego”.

Minister spraw wewnętrznych Polski potwierdził zatrzymanie 23 osób określonych jako prowokatorzy. Materiał wideo rozpowszechniany przez lokalne media przedstawia, jak niektórzy protestujący naruszają teren parlamentu, zanim zostali pokonani przez organy ścigania.

Tomasz Obszański, lider związku zawodowego rolników i organizator protestów, wyraził niezadowolenie z reakcji policji, zarzucając prowokacje i użycie siły wobec pokojowych demonstrantów.

Demonstracje wpisują się w szerszy ruch w całej Unii Europejskiej, w ramach którego rolnicy opowiadają się za zmianami w przepisach narzuconych przez blokową inicjatywę Zielonego Ładu i wzywają do przywrócenia ceł na import produktów rolnych, szczególnie z Ukrainy.

Pomimo ich skarg prośby rolników o spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem spotkały się z odmową, co doprowadziło do groźby dalszych działań, w tym planów wprowadzenia ogólnokrajowej blokady.

Premier Tusk zaprosił liderów rolników na sobotnie dyskusje, starając się rozwiać ich obawy w kontekście szerszych rozważań politycznych, w tym zbliżających się wyborów i dynamiki geopolitycznej wokół Ukrainy.

Protesty spotkały się z poparciem różnych sektorów, w tym największego w Polsce związku zawodowego NSZZ Solidarność, myśliwych i pracowników leśnych. Aby zaostrzyć swoje żądania, demonstranci stosowali różne taktyki, w tym palenie symbolicznych trumien i blokowanie dróg.

W miarę utrzymywania się napięć Polska znajduje się w trudnej sytuacji, w której balansuje pomiędzy rozwiązywaniem krajowych skarg a utrzymaniem swojego stanowiska w kwestiach międzynarodowych, szczególnie w odniesieniu do Ukrainy. Plany zwrócenia się do UE z petycją w sprawie zakazu importu produktów rolnych z Rosji i Białorusi dodatkowo podkreślają złożoną interakcję czynników wewnętrznych i zewnętrznych wpływających na polską politykę rolną.

Share this article
Shareable URL
Prev Post

Australia i Wietnam zacieśniają stosunki i rozpoczynają rozmowy w sprawie strategicznych minerałów

Next Post

Wyprawa Von der Leyen na Grenlandię: UE pozyskuje zrównoważone zasoby na potrzeby zielonej transformacji

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Read next