Polowanie od dawna jest zwyczajowym zajęciem na rozległych piaszczystych równinach regionu Sahelu w Afryce Zachodniej, ale eskalacja przemocy związana z trwającą od dziesięciu lat walką z islamistycznymi powstańcami ograniczyła tereny łowieckie dla osób takich jak Abdou Kouda w Nigrze.
Abdou Kouda, 53-letni myśliwy, wspomina przeszłość, kiedy myśliwi mogli swobodnie wędrować i polować jedynie za formalnym zezwoleniem. Jednakże obecna sytuacja w zakresie bezpieczeństwa utrudnia uzyskanie pozwolenia od władz, ponieważ postrzegają one myśliwych jako potencjalną przeszkodę w obliczu panującego braku bezpieczeństwa.
W towarzystwie psa Kouda i towarzysze polowań przemierzają suche zarośla w pobliżu Niamey pieszo lub na motocyklu, mając nadzieję na złapanie drobnej zwierzyny, takiej jak zające. Jednak dni, w których można wrócić do domu z obfitymi połowami, stają się coraz rzadsze. Malejącą populację ofiar, w tym wiewiórek ziemnych, dropiów i perliczek, przypisuje się większej liczbie myśliwych skupiających się w ograniczonych, autoryzowanych strefach łowieckich.
Elhaj Aboubacar Mai Doukia, prezes lokalnego stowarzyszenia myśliwych, podkreśla problem, z jakim borykają się myśliwi, a mianowicie, że z powodu ograniczeń nałożonych przez władze zmuszeni są przebywać na obszarach, na których występuje rzadka zwierzyna łowna.
W ostatnich miesiącach stan bezpieczeństwa w Nigrze pogorszył się, naznaczony wzrostem liczby ataków grup islamistycznych po wojskowym zamachu stanu w lipcu ubiegłego roku. Trudna sytuacja myśliwych odzwierciedla tylko jeden aspekt szerszych skutków przedłużającego się konfliktu, który doprowadził do kryzysu humanitarnego, w wyniku którego według stanu na grudzień ponad 3 miliony ludzi zostało przesiedlonych.
Wyzwania stojące przed nigeryjskimi myśliwymi podkreślają wieloaspektowe konsekwencje trwającego konfliktu dla społeczności w całym regionie.