Ambasador Rosji w Stanach Zjednoczonych Anatolij Antonow ujawnił w czwartek, że ambasada spotkała się z szeregiem gróźb w związku z trwającymi wyborami prezydenckimi w Rosji.
Antonow przekazał telewizji państwowej, że ambasada została zasypana licznymi prowokacyjnymi telefonami i groźbami. Wyraził zaniepokojenie potencjalnymi antyrosyjskimi działaniami wokół rosyjskich misji dyplomatycznych, w tym próbami uzyskania nieuprawnionego wjazdu. Antonow podkreślił, że choć wysiłki takie mogą nie zakłócić procesu wyborczego, mogą stworzyć wyzwania i zakłócić działalność ambasady.
Wybory prezydenckie w Rosji trwają trzy dni i rozpoczynają się w piątek. Powszechnie oczekuje się, że Władimir Putin zapewni im zwycięstwo nad trzema pretendentami, którzy powstrzymali się od krytykowania go.
W czwartek w osobnym oświadczeniu rosyjski minister rozwoju cyfrowego Maksut Szadajew poinformował agencję informacyjną Tass o przewidywanych atakach hakerskich na dużą skalę na infrastrukturę systemu głosowania w okresie wyborczym.